20.05.2025

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide

Z początkiem roku premierę miały kolejne buty serii S/Lab stworzonej przez markę Salomon. Tak jak w przypadku każdego produktu należącego do tej linii, zostały one stworzone przy aktywnym udziale topowych zawodników zespołu Salomon, by uzyskać efekt satysfakcjonujący najbardziej wymagających użytkowników. Czy w takim razie Salomon S/Lab Ultra Glide to dobry wybór dla amatorów biegów górskich?

                       

Salomon S/Lab Ultra Glide – kilka słów o designie

Nowa propozycja Salomona z pewnością imponuje designem. Buty przyciągają wzrok, wyróżniając się wśród sąsiadów ze sklepowej półki potężną konstrukcją podeszwy (35 mm pod palcami, 41 mm pod piętą), a także falistymi konturami na linii styku z podłożem. Projektanci Salomona zdecydowali się na jedną wersję kolorystyczną dla kobiet i mężczyzn, tworząc model unisex z wykorzystaniem race colours. Przecież nie od dziś wiadomo, że czerwone jest szybsze ;).

Buty wyjmujemy z pudełka, które również może sugerować, że mamy do czynienia z produktem klasy premium dostępnym w ograniczonym nakładzie. Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide zaczyna się dosłownie od momentu otwarcia pudełka, które zdobią grafiki oraz szczegółowy opis zastosowanych technologii, a nie jedynie naklejka ze wskazaniem rozmiaru. Widać, że opakowanie zostało stworzone z myślą o konkretnej zawartości.

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Pierwsze wiązanie przed testem butów Salomon S/Lab Ultra Glide i ostatnia chwila, żeby sprawdzić, czy wszystko siedzi tak, jak trzeba. (fot. Paweł Zugaj)

Buty Salomon S/Lab Ultra Glide pod lupą

Jeśli mowa o technologiach, to z pewnością na uwagę zasługuje zastosowanie nie jednej, a dwóch pianek odpowiedzialnych za amortyzację i responsywność. Znana z wcześniejszych modeli Salomona Energy Foam oraz nowa, Energy Foam+. Takie rozwiązanie ma przyczyniać się do zwiększenia uczucia komfortu, ale także poprawiać dynamikę butów. Konstrukcja cholewki wydaje się lekka i solidna. Wewnątrz przedniej części mamy do czynienia z elastyczną tkaniną mającą tworzyć efekt dopasowania skarpetki. Zastosowany w tylnej części buta materiał cechuje się miękkością i jest przyjemny w dotyku. Na pierwszy rzut oka wątpliwość wzbudza tylko profil zapiętka skierowany ku achillesowi, a nie odchylony na zewnątrz.

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Salomon S/Lab Ultra Glide robią wrażenie jeszcze zanim wyruszysz na trasę. (fot. Paweł Zugaj)

Wiązanie butów to opatentowany przez Salomona Quicklace, czyli solidne linki wykonane z kevlaru, mające zapewnić optymalne i szybkie dopasowanie, a także zniwelować problem rozwiązywania się sznurówek. Nadprogramową długość linki możemy wygodnie schować do kieszonki w języku, do której wejście umiejscowiono tym razem w górnej jego części.

Wracając do podeszwy, która w głównej mierze odpowiada za innowacyjność buta, trudno nie zwrócić uwagi na nietypowe wgłębienia w bieżniku. Takie rozwiązanie, razem z falistą geometrią podeszwy (Relieve Sphere), ma pomóc w równomiernym rozkładaniu nacisku na całej powierzchni stopy, a w efekcie zmniejszać uczucie zmęczenia i ograniczać ryzyko przeciążeń. Tyle z teorii, a jak S/Lab Ultra Glide sprawdzają się w praktyce?

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide, czyli ruszamy w teren 

Pierwsza przymiarka butów to dla mnie zdecydowanie doświadczenie z kategorii “efekt wow”. Stopa ląduje na wygodnej wyściółce, a rozbudowana podeszwa, sprawia również wrażenie bardzo sprężystej. Debiutanckie, krótkie rozbieganie na płaskim terenie oraz utwardzonej nawierzchni przynosi niespodziewane wnioski. Buty Salomon S/Lab Ultra Glide pomimo dużej amortyzacji, wydają się być naprawdę dynamiczne. Choć to może te wyścigowe kolory zachęcają do szybszego kroku? . Z mniej przyjemnych doświadczeń – zapiętek w lewym bucie drażni nieco ścięgno Achillesa.

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide w naturalnym środowisku. (fot. Paweł Zugaj)

Kolejne testy przeprowadziłam już w bardziej naturalnym dla tych butów środowisku, a prawdziwym sprawdzianem miał być start na dystansie Wielkiej Prehyby podczas festiwalu Pieniny Ultra Trail. Całonocne opady sprawiły, że w dolnych partiach Pienin nadarzyła się okazja do testu butów Salomon S/Lab Ultra Glide również na miękkiej nawierzchni. Niezbyt głębokie (4 mm) kostki bieżnika dość dobrze radziły sobie w błocie. Nie czułam potrzeby redukowania prędkości, by poczuć się pewniej. Chociaż oczywiście do kultowego modelu Salomona – Speedcross – w tej kategorii trochę im brakuje. Niezbyt gęste umiejscowione kołki na bieżniku pozwalają na samooczyszczanie podeszwy. Dzięki temu nie zabieramy ze sobą napotkanego na każdym kroku błota.

Mnożące się podbiegi i zbiegi w zróżnicowanym terenie – ubita ziemia, wystające korzenie, luźne kamienie, trawa – to spore wyzwanie dla buta. Podeszwa Contagrip pozwala je pokonać z dużą pewnością. Nie jest to może trasa o wysokich trudnościach technicznych, ale umożliwia sprawdzenie butów na różnych nawierzchniach i na tej płaszczyźnie (choć górzystej), nie mam im nic do zarzucenia. To, co osłabiło nieco moje pozytywne odczucia, to delikatnie luzujące się wiązanie Quicklace, które musiałam skorygować 2 razy na punktach odżywczych. Na szczęście nie wpływało to na moje poczucie stabilności czy bezpieczeństwa.

Salomon S/Lab Ultra Glide – maksymalny komfort na dystansach ultra 

Chociaż do dystansu ultra Wielkiej Prehybie (44 km) trochę brakuje, to 6 godzin spędzonych na trasie pozwoliło moim stopom zweryfikować obietnicę Salomona dotyczącą komfortu na długich biegach. Nie przeprowadziłam żadnych testów, które by potwierdziły tę teorię, ale doświadczenia z licznych startów sugerują, że mam subtelne tendencje do supinacji stopy. Przekłada się to na dyskomfort po jej zewnętrznej części w przypadku dłuższych dystansów. Ku mojemu zaskoczeniu, po około 4 godzinach biegu zorientowałam się, że w przypadku butów Salomon S/Lab Ultra Glide taki efekt nie występuje. Zdaje się więc, że technologia Relieve Sphere rzeczywiście pomaga w równomiernym rozkładaniu nacisku na całej stopie i niweluje przeciążenia typowe dla długotrwałego wysiłku. Nie chcę przez to powiedzieć, że moje nogi nie odczuwały zmęczenia, ale różnica względem wcześniej używanych modeli była zauważalna.

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Długie kilometry i zero otarć – ten test butów Salomon S/Lab Ultra Glide zdecydowanie wypadł na plus pod kątem komfortu. (fot. Paweł Zugaj)

Zgodnie ze swoim zwyczajem przed startem przykleiłam profilaktycznie żelowe plastry na wysokości achillesa. To tam przy wcześniejszych, krótszych próbach odczuwałam drobny dyskomfort.Brak otarć i pęcherzy po 6 godzinach biegu to dowód na to, że test butów Salomon S/Lab Ultra Glide wypadł naprawdę dobrze. Wybrałam swój standardowy rozmiar Salomona (37 i ⅓), z dodatkową przestrzenią przed palcami, ale z zachowaniem stabilności w ruchu. Warto wspomnieć, że buty mają nieco podwyższoną cholewkę w strefie dużego palca, by jeszcze lepiej współgrać z naturalnym puchnięciem stopy w trakcie długotrwałego wysiłku.

Testowane buty Salomon S/Lab Ultra Glide z pewnością sprawdzą się w przypadku biegaczy z wąską oraz standardową stopą, ale jeśli potrzebujesz wyjątkowo dużo przestrzeni w strefie śródstopia, ten model może nie być dla Ciebie optymalnym wyborem.

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Buty Salomon S/Lab Ultra Glide w terenie – sprężysta amortyzacja i pewny krok. (fot. Paweł Zugaj)

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide – podsumowanie

Po przebiegnięciu około 100 km w Salomon S/Lab Ultra Glide mogę stwierdzić, że to najwygodniejsze buty trailowe, jakich dotychczas używałam. Wyłaniająca się na pierwszy plan obszerna podeszwa ma rzeczywiste przełożenie na komfort stóp przy długotrwałym wysiłku. Technologia Relieve Sphere umożliwia równomierne rozkładanie obciążenia na całej stopie, dzięki czemu nie odczuwamy tak bardzo powtarzających się wstrząsów. Dodatkowym atutem jest stabilność, która może nie być tak oczywista przy zastosowaniu bardzo wysokiej podeszwy. Na zbiegach czułam się pewnie, mimo korzeni czy luźnych kamieni, zyskując przewagę nad zawodnikami, którzy na płaskich odcinkach byli ode mnie szybsi.

Z pewnością nie jest to but do ścigania się na krótkich odcinkach. Zawodnicy Teamu Salomon chętnie wybierają go natomiast do startów w ekstremalnych zawodach, gdzie liczy się przede wszystkim wygoda – jak choćby Ryan Sandes na Cocodona250 (około 400 km biegu, na zmianę z modelem S/Lab Genesis). Moim zdaniem S/Lab Ultra Glide świetnie sprawdzą się w przypadku zawodników, którzy poszukują przede wszystkim komfortu na dystansach długich i ultra. Dla mnie na pewno będzie to pierwszy wybór na tego typu zawody i treningi.

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide zdany w terenie. (fot. Paweł Zugaj)

Plusy i minusy butów Salomon S/Lab Ultra Glide 

PLUSY

  • bardzo duża amortyzacja
  • podeszwa, która pozwala na równomierne rozkładanie nacisku na całej stopie i neutralizowanie przeciążeń
  • stabilizacja
  • dobry stosunek dynamiki i komfortu
  • ochrona stopy, wzmocnienia w rejonie palców i stabilizujące elementy przy kostce
  • wygodna wkładka/wyściółka
  • design

MINUSY

  • luzujące się sznurowanie Quicklace
  • uwierający zapiętek na wysokości achillesa (w moim przypadku tylko lewy but)
  • cena

Test butów Salomon S/Lab Ultra Glide.
Salomon S/Lab Ultra Glide – stworzone do działania w terenie. (fot. Paweł Zugaj)
                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.