Co może być ciekawego w butelce termicznej? Okazuje się, że nawet tak prosty produkt może zaoferować sporo ciekawych rozwiązań. Zdecydowałem się sprawdzić model marki Primus, za którą stoi długa, outdoorowa historia.
Firma Primus powstała w 1892 r. wypuszczając na rynek małą (jak na tamte czasy) kuchenkę turystyczną, która pozwalała na przygotowanie jedzenia w terenie. Od tego czasu markę kojarzymy głównie z palnikami i sprzętem do przygotowywania posiłków na campingu. O jej renomie świadczy fakt, że kuchenki Primus znalazły się na wyposażeniu wyprawy Roalda Amundsena na biegun południowy w 1911 roku, a także ekspedycji Edmunda Hillary’ego i Tenzinga Norgaya na Mount Everest w 1953 roku.
Primusem po raz pierwszy zetknąłem się jako harcerz, kiedy miałem okazję zobaczyć w praktyce ich kuchenkę wielopaliwową. Minęło parę ładnych lat i doszły mnie słuchy, że firma z kuchenkami radzi sobie dobrze, ale naczynia termiczne mają jeszcze trochę do nadrobienia. Kiedy nadarzyła się okazja, pomyślałem: sprawdzam.

Primus
W tym roku tuż przed Pol’and’Rock Festival butelka Primus Mika Wide 500 ml trafiła w moje ręce i wyjechała ze mną w jej pierwszą podróż. Już w drodze na festiwal zdała swój pierwszy test śpiewająco. Kubek mieści się do cupholdera w aucie, a dzięki mniejszemu “dziubkowi” łatwiej jedną ręką odkręcić kurek i prowadząc auto napić się nie ryzykując ochlapaniem. Tegoroczne upały pozwoliły również przetestować jak kubek trzyma zimne napoje. Podczas festiwalu działałem jako wolontariusz Pokojowego Patrolu i stojąc parę godzin w upale zimny napój z butelki był zbawienny! Butelka sprawdziła się również w wieczornych wartach, gdy nad ranem temperatura gwałtownie spadała a ciepła kawa lub herbata poprawiała morale i pomagała się rozgrzać.

Tam też przetestowałem jak sprawdzi się utrzymywanie czystości i czyszczenie. Górna zakrętka jest sprytnie połączona z jej dolną, większą częścią, dzięki czemu nie zgubimy tego małego elementu. Wszystkie części zamknięcia są tak wykonane, że łatwo zobaczyć, gdzie są brudne i pozwalają na szybkie doczyszczenie.
Butelki termiczne Primus
Po powrocie, aby porządnie go umyć wrzuciłem go do zmywarki. Producent zapewnia, że bez problemu można to zrobić. Przy produktach termicznych zawsze mam jednak z tyłu głowy pytanie, czy takie traktowanie nie odbije się na ich właściwościach. Tutaj po myciu wszystko wyglądało dobrze – kubek był czysty, nie pojawiły się żadne uszkodzenia, a zdolność utrzymywania temperatury pozostała bez zmian.

Ale… no właśnie, pojawiło się “ale”. Z nakrętki wypadła uszczelka, czego początkowo nie zauważyłem i kubek zaczął przeciekać. Na szczęście zguba odnalazła się po powrocie do domu. Wystarczyło ponownie dobrze wcisnąć ją w górną część nakrętki, żeby kubek odzyskał szczelność i znów działał jak należy.

Po tej sytuacji konsultowałem się z dystrybutorem marki Primus z zapytaniem o dostępność samej uszczelki, gdyby gdzieś się zapodziała. Niestety, nie znajdziemy ich w ofercie producenta. Istnieje natomiast możliwość dokupienia całej górnej części. Przy okazji usłyszałem też ciekawostkę. Kubek termiczny Primus Mika Wide 350 ml ma inną nakrętkę, przypominającą rozwiązanie znane z wcześniejszych modeli – po jej otwarciu można pić praktycznie z dowolnej strony kubka. Co ciekawe, nakrętka z mniejszego modelu pasuje również do mojej butelki Primus Mika Wide Insulated Bottle o pojemności 500 ml. Przy okazji potwierdziły się też moje obawy dotyczące zmywarki. Producent dopuszcza takie mycie, jednak w praktyce lepiej uważać szczególnie na górną część z uszczelką. Po moim doświadczeniu zdecydowanie wolę myć ją ręcznie.
Codzienne używanie sprawiło, że zwróciłem uwagę na “smaczki”. Jednym z nich jest ogumowany fragment kubka dokładnie w miejscu chwytu. Zakrętka jest wyposażona w pasek łączący obie części, pozwala zaczepić karabinek i przypiąć butelkę, aby mieć wolne ręce. Na plus zasługuje również kolorystyka. Czerwony kolor pozwala szybko zlokalizować butelkę, zwłaszcza, gdy wieczorem ściągnąłeś już okulary. 😉 Dobrze wypada również samo wykończenie. Lekko chropowata powierzchnia sprawia, że kubek pewnie leży w dłoni, a jednocześnie łatwo utrzymać go w czystości. Dopiero po bliższym przyjrzeniu się widać na niej drobne zarysowania.

Przyznam się wam, że przyzwyczaiłem się do tego modelu. Butelka Primus Mika Wide Insulated Bottle jest ze mną praktycznie codziennie, w pracy, w podróży, na spacerze, na balkonie, gdy piszę dla was ten tekst. Uszczelka parę razy wypadła przyklejając się do górnej części ustnika, więc muszę zwracać na to uwagę. Czy to rzutuje na całokształt? To już musicie ocenić sami. Dla mnie najlepszym podsumowaniem jest fakt, że nadal z niej korzystam. Nie mam zwyczaju trzymać w domu rzeczy, które się nie sprawdzają, więc najwyraźniej Primus zdał mój codzienny test.

Czas zadać podstawowe pytanie: czy polecam butelkę termiczną Primus Mika Wide Insulated Bottle? Tak, polecam, choć trzeba zwrócić uwagę na parę szczegółów i jeśli te szczegóły wam nie przeszkadzają to warto sięgnąć po ten produkt firmy Primus. Warto wspólnie stworzyć wspomnienia i być częścią ich oraz naszej historii.
PLUSY:
MINUSY:
Test wykonał Ryszard Kielak.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.