Znasz amerykańską markę Royal Robbins? Jeśli nie to najwyższa pora ją poznać!
Przeglądając stronę marki Robal Robbins, dowiedziałam się, że ich odzież to propozycje „na wszystko, co robisz na świeżym powietrzu”. Testowane przeze mnie dwa zestawy ubrań potwierdzają te słowa. Zdecydowałam się na test ubrań Royal Robbins ze względu na fakt, że lubię uniwersalne propozycje. A w szczególności takie, które mogę wykorzystać zarówno podczas górskich wędrówek, jak i na co dzień, podczas spacerów po mieście. Test przeprowadzałam podczas leśnych spacerów, w przyjemnych jesiennych temperaturach.
Royal Robbins to amerykańska marka założona w 1968 roku przez wspinaczy Royal’a i Liz Robbins. Oboje byli miłośnikami zarówno outdoor jak i przyrody. Ich celem było stworzenie trwałych i stylowych produktów, jednocześnie minimalizując negatywny wpływ na planetę. Robbinsowie byli na przykład jedyni z pierwszych osób, które zwracały uwagę na konieczność ograniczenia używania haków w skałach. Podejście założycieli marki odzwierciedlają zasady produkcji ubrań. Wykorzystanie wysokiej jakości materiałów z jednoczesnym zmniejszaniem śladu węglowego, redukcję emisji, eliminację toksyn i ochronę ludzi, którzy pracują przy produkcji odzieży tej marki. Royal Robbins współpracuje z wieloma organizacjami, którym bliska jest dbałość o przyrodę i zrównoważony rozwój, zajmującymi się ochroną zagrożonych gatunków zwierząt, zarządzaniem prawidłowym wykorzystaniem terenów wspinaczkowych i zasobami kulturowymi i naturalnymi.
Bardzo ciekawym aspektem są materiały, z których wykonywane są ubrania Royal Robbins. Należą do nich poliester z recyklingu wykonany z plastikowych butelek na wodę, konopie, bawełna organiczna, wełna merynosów, wykonany z drewna i pulpy pochodzącej z lasów materiał TENCEL, wełna morska, będąca połączeniem poliestru ze sproszkowaną ostrygą czy przędza z zużytych fusów po kawie. Brzmi ciekawie, prawda?

Miałam do czynienia z wieloma koszulami wykonanymi z wysokiej jakości bawełny i zdecydowanie mogę stwierdzić, że koszula Royal Robbins Lieback Organic Cotton Flannel LS plasuje się w czołówce mojego rankingu. Bawełna, z której jest uszyta, za sprawą procesu szczotkowania zyskała dodatkową miękkość. Ponadto koszula jest przyjemnie „lekka” i nie ogranicza ruchów. Uniwersalny wzór w kratę, zapinany guzikami przód oraz mankiety, a także kołnierzyk to kwintesencja klasycznego stylu koszuli. Wiem, że założę ją zarówno na wyjście w góry, jak i na co dzień. Tę koszulę będę nosić przez lata.
Dobrane do koszuli spodnie bawełniane również spełniły moje oczekiwania co do lekkości i przewiewności. Spodnie Royal Robbins Basalt Pants wykonane są z bawełny, poliestry i elastanu. Dzięki połączeniu tych materiałów spodnie są elastyczne i miękkie, a ponadto zapewniają odpowiedni komfort termiczny. Spodnie te są wzbogacone o nowy rodzaj zarządzania wilgocią, wspierany przez technologię HeiQ Fresh FFL. To bardziej zrównoważona alternatywa dla tradycyjnej kontroli zapachu, bowiem nie zawiera jonów srebra.
Plusy: klasyczny krój i wzór w kratkę, miękkość materiału i przewiewność
Minusy: brak!

Pierwsze wrażenie po założeniu swetra Royal Robbins Westland? Ciepełko! Od razu nie miałam wątpliwości, że ten sweter będzie moim ulubieńcem – jak na prawdziwego „zimorodka” przystało. Wykonany jest z miękkiej mieszanki wełny merynosów i przędzy OysterYarn™. To poliester z recyklingu ze zużytych plastikowych butelek i sproszkowanych muszli ostryg. Pod znakiem zapytania jednak była reakcja mojej skóry (wrażliwej i alergicznej) na specyficzny rodzaj wełny. Obawiałam się, że sweter przy bezpośrednim kontakcie ze skórą będzie ją lekko podrażniał – i tak niestety było. Natomiast założony na jedną warstwę ubrań – zwykłą bawełnianą koszulkę – spełniał wszystkie wymagania dotyczące komfortu cieplnego. W takiej konfiguracji nie sposób martwić się, że zimno da się we znaki.
Sweter ponadto spełnia moje oczekiwania pod względem wyglądu. Posiada piękny, żakardowy wzór w technice Fair Isle, a także bardzo długie rękawy, których jestem zwolenniczką. Mimo, że testowałam sweter w rozmiarze S, rękawy mogą zakryć dłonie. To zapewnia dodatkowe uczucie ciepła, szczególnie dla osób którym marzną ręce.
Plusy: żakardowy wzór, długie rękawy zakrywające dłonie, sweter jest bardzo ciepły
Minusy: uczucie nieprzyjemnego podrażnienia skóry przy zakładaniu swetra bezpośrednio na skórę (alert dla alergików i osób z problemami skórnymi)

Spodnie Royal Robbins Billy Goat II Lined Pant, które testowałam w pakiecie ze swetrem, po odpakowaniu również sprawiły wrażenie, że będą bardzo ciepłe i wygodne w noszeniu. Po ich przymierzeniu wrażenie stało się rzeczywistością. Te spodnie turystyczne zdecydowanie sprawdzą się przy wycieczkach w chłodniejsze dni. Materiały, z których je wykonano to bawełna organiczna i Tencel® – naturalna tkanina, pozyskiwana w procesie przeróbki celulozy drzewnej. Posiada właściwości antybakteryjne. Włókna Tencel® zapewniają miękkość i przewiewność spodni, a także wspierają wysychanie. Spodnie ocieplone są z wewnątrz polarową podszewką wykorzystującą poliester z recyklingu. Ponadto, talia i mankiety spodni ocieplone są flanelowym materiałem w kratkę, który w cieplejsze dni spokojnie można podwinąć.
Spodnie mają uniwersalny, regularny krój ze szlufkami na pasek, cztery otwarte kieszenie i rozpinaną talię. Dzięki tym cechom pasować będą zarówno do wyjść na miasto, jak i w góry. Warto dodać, że spodnie są rozciągliwe, nie krępują ruchów. Te spodnie, podczas trekkingu w chłodniejsze dni, zapewnią zarówno komfort ruchów, jak i przyjemne ciepło. Myślę jednak, że nie sprawdzą się dobrze przy bardziej wymagających wspinaczkach i trekkingach. To ze względu na zbyt mocno ocieplone z wewnątrz nogawki.
Plusy: bardzo przyjemne uczucie ciepła dzięki flanelowej warstwie wewnętrznej
Minusy: spodnie mają dość niski stan – dla osób, które preferują wyższy, może to być minusem. Możliwe również, że przy dużym wysiłku w górach spodnie nie będą odpowiednio regulować temperatury ciała i nie będą odpowiednio przewiewne.

Produkty marki Royal Robbins na pewno sprawdzą się dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z outdoorem i trekkingiem, i wybierają lekkie i przyjemne trasy bez większych utrudnień. Ponadto, produkty tej marki bardzo dobrze spiszą się podczas wypadów na miasto czy park, zapewniając duży komfort termiczny w chłodniejszych dniach.
Myślę również, że ubrania Royal Robbins będą świetnym wyborem dla osób, które lubią kupować rzeczy „na lata”. Bardzo wysoka jakość wykonania z materiałów ekologicznych to pewnik, że te ubrania nie posłużą tylko na jeden sezon, a wykorzystać je będzie można w każdej porze roku. Dodatkowym plusem tej marki dla każdej osoby, której nie jest obojętny los naszej planety na pewno będzie historia założycieli, ich zasady działania i produkcji swojej odzieży.
Podsumowując, mimo kilku minusów testowanej odzieży Royal Robbins, uważam, że te produkty będą się sprawdzać bardzo dobrze i będą długo służyć. Największym plusem jest ich uniwersalność i wykonanie z wysokiej jakości materiałów, w duchu zrównoważonego rozwoju i dbałości o planetę. Z mojej strony polecanko.
Test wykonała dla Was Maria Rajwa-Pęszor.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.