Jeden multitool waży tyle co telefon, a potrafi zastąpić sporą część podręcznej skrzynki narzędziowej. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy trzeba wybrać konkretny model.
Leatherman to marka, której nazwa dla wielu stała się po prostu synonimem multitoola. Nic w tym dziwnego. Charakterystyczne narzędzia oparte na kombinarkach od lat trafiają do plecaków, samochodów, warsztatów i kieszeni użytkowników, którzy lubią być gotowi na wszystko.
Siłą marki jest jednak nie jeden kultowy model, lecz szeroka gama konstrukcji dopasowanych do różnych potrzeb. Są wśród nich lekkie multitoole do codziennego noszenia, modele stworzone z myślą o outdoorowych aktywnościach, klasyczne narzędzia do majsterkowania oraz duże zestawy przeznaczone do cięższej pracy. Łączy je podobna idea: możliwie dużo użytecznych funkcji zamkniętych w formie, którą można mieć zawsze w kieszeni.

Istnieje i to właśnie on we własnej osobie stoi za stworzeniem marki. Wszystko zaczęło się jednak nie w warsztacie, lecz podczas niskobudżetowej podróży po Europie. W 1975 roku Tim Leatherman i jego żona Chau przemieszczali się starym Fiatem, który mówiąc w skrócie.. nie zawsze domagał. Do tego dochodziły drobne awarie w tanich hotelach, takie jak cieknąca instalacja. Tim miał przy sobie nóż skautowski i używał go do wszystkiego, od krojenia chleba po naprawianie samochodu. Właśnie wtedy okazało się, że zwykły scyzoryk to czasem za mało.

Pomysł wydawał się prosty. Należało połączyć kombinerki z narzędziami, które można nosić w kieszeni. Tim wrócił do Stanów ze szkicami wykonanymi podczas podróży i założył, że stworzenie prototypu zajmie mu mniej więcej miesiąc. Ostatecznie pracował nad nim przez trzy lata. Kiedy narzędzie było gotowe, a wniosek patentowy złożony, zaczęła się kolejna, jeszcze trudniejsza część. Trzeba było przekonać kogoś, że ludzie naprawdę będą chcieli coś takiego kupić.
Producenci noży uznawali, że jest to raczej narzędzie. Firmy narzędziowe widziały w nim z kolei bardziej rozbudowany nóż. Przez następne trzy i pół roku Tim otrzymywał kolejne odmowy. Przełom nastąpił dopiero po połączeniu sił z kolegą ze studiów, Steve’em Berlinerem. Wiosną 1983 roku firma Cabela’s zamówiła pierwsze 500 egzemplarzy Pocket Survival Tool, w skrócie PST.
Tak rozpoczęła się historia marki Leatherman. Od starego Fiata, kilku przeciekających rur i innowacyjnej (jak się potem okazało) myśli, że do noża przydałyby się jeszcze kombinerki.
Scyzoryk od zawsze był narzędziem ludzi w drodze. Można nim przeciąć linkę, obrać jabłko, zaostrzyć patyk do ogniska albo otworzyć opakowanie. W wielu modelach obok ostrza znajdują się też śrubokręty, otwieracze, nożyczki czy piłka. Jest jednak jedna rzecz, której klasycznemu scyzorykowi zwykle brakuje: możliwości porządnego chwycenia, przytrzymania albo dogięcia niewielkiego elementu.

Dlatego punktem wyjścia dla Tima Leathermana nie był nóż, lecz kombinerki. To one znalazły się w centrum konstrukcji, a ich rękojeści stały się miejscem dla kolejnych narzędzi. Po złożeniu multitool mieści się w kieszeni lub niewielkiej kaburze. Po rozłożeniu daje dostęp do ostrza, śrubokrętów, pilnika, przecinaków, piły czy nożyczek, zależnie od wybranego modelu.
Różnica między scyzorykiem a multitoolem nie sprowadza się więc wyłącznie do liczby funkcji. Chodzi raczej o punkt ciężkości. Scyzoryk wyrasta z noża i zachowuje jego poręczność. Multitool jest bliżej składanej skrzynki narzędziowej, choć oczywiście nie zastąpi pełnowymiarowych kombinerek, piły ani śrubokręta. Nie musi zresztą tego robić. Jego zadaniem jest pomóc wtedy, gdy coś trzeba szybko dokręcić, przeciąć, przytrzymać albo poprawić.

W domu po odpowiedni klucz, śrubokręt czy kombinerki wystarczy podejść do szuflady. W górach, na biwaku albo podczas rowerowej wyprawy możliwości są bardziej ograniczone. Poluzowana śruba w kuchence, wygięty element wyposażenia czy linka, którą trzeba skrócić, to drobiazgi. Potrafią jednak skutecznie pokrzyżować plany, gdy nie ma jak się nimi zająć.
W takich sytuacjach najlepiej widać, dlaczego Leatherman stał się punktem odniesienia dla całej kategorii multitooli. Marka od lat rozwija konstrukcję opartą na kombinerkach, uzupełniając ją o narzędzia przydatne zarówno podczas drobnych napraw, jak i codziennych zadań w terenie. Ostrze, piła, przecinaki, pilnik, nożyczki czy wymienne bity nie są przypadkowym zbiorem dodatków. Mają stworzyć zestaw, który można zabrać tam, gdzie pełnowymiarowa skrzynka narzędziowa po prostu nie pojedzie.
Multitoole Leatherman
Multitool Leatherman nie zastąpi oczywiście osobnej piły, solidnego śrubokręta ani warsztatowych kombinerek. Jego przewaga polega na czymś innym. Zajmuje niewiele miejsca, można nosić go w kieszeni, plecaku, sakwie rowerowej albo samochodzie, a gdy pojawia się problem, jest pod ręką. Na szlaku często właśnie to okazuje się ważniejsze niż rozmiar narzędzia.
Nie każdy model Leathermana został jednak stworzony do tych samych zadań. Jedne mają być lekkie i możliwie proste, inne oferują dodatki przydatne na biwaku, a jeszcze inne są przygotowane do częstszej i cięższej pracy. Dlatego przy wyborze nie warto kierować się wyłącznie liczbą funkcji. Najlepszy będzie ten multitool, który pasuje do sposobu, w jaki naprawdę spędzamy czas na zewnątrz.
W ofercie Leathermana znajdziemy zarówno lekkie modele na krótkie wycieczki, jak i rozbudowane konstrukcje przeznaczone do cięższej pracy. Są multitoole stworzone z myślą o biwakowaniu, proste modele na początek oraz narzędzia dla osób, które oczekują wygodniejszej obsługi i bardziej zaawansowanych materiałów.
Największa liczba funkcji nie zawsze oznacza najlepszy wybór. Multitool noszony w kieszeni lub plecaku powinien być na tyle lekki i poręczny, aby rzeczywiście trafiał na wycieczki. Większy model może natomiast sprawdzić się w samochodzie, kamperze lub skrzynce ze sprzętem, gdzie dodatkowe gramy nie mają już tak dużego znaczenia. Przed wyborem warto więc zwrócić uwagę na trzy rzeczy: wagę, zestaw dostępnych narzędzi oraz sytuacje, w których multitool będzie najczęściej używany.
| Model | Zastosowanie | Najważniejsze narzędzia | Liczba narzędzi | Waga |
|---|---|---|---|---|
| ARC | Dla osób często korzystających z multitoola i oczekujących wygodnej obsługi. | Kombinerki, ostrze MagnaCut, piła, nożyczki, szydło, pilniki i uchwyty na bity. | 20 | 244 g |
| Wave Alpha | Uniwersalny model dla osób szukających materiałów klasy premium. | Kombinerki, ostrze MagnaCut, nożyczki, piła, dwa pilniki i uchwyty na bity. | 18 | 234 g |
| Signal | Biwaki, trekking z noclegiem i zastosowania terenowe. | Kombinerki, ostrze, piła, krzesiwo, gwizdek, ostrzałka i powierzchnia do pobijania. | 19 | 213 g |
| Skeletool CX | Jednodniowe wycieczki, rower i codzienne noszenie. | Kombinerki, przecinaki, ostrze 154CM, uchwyt na bity i karabińczyk z otwieraczem. | 7 | 142 g |
| Rebar | Klasyczny multitool do majsterkowania, samochodu i plecaka. | Kombinerki, wymienne przecinaki, dwa ostrza, piła, szydło, pilnik i śrubokręty. | 17 | 190 g |
| Micra | Do kluczy, kosmetyczki, apteczki lub niewielkiej saszetki. | Sprężynujące nożyczki, małe ostrze, pęseta, pilnik i precyzyjne śrubokręty. | 10 | 51 g |
| Wingman | Na początek, do domu, drobnych napraw i weekendowych wyjazdów. | Sprężynujące kombinerki, nożyczki, ostrze, otwieracz do paczek, pilnik i śrubokręty. | 14 | 198 g |
| Surge | Cięższe prace, samochód, warsztat lub rozbudowany obóz. | Duże kombinerki, wymienne przecinaki, długie ostrza, nożyczki, bity i wymienne brzeszczoty. | 21 | 354 g |
| Super Tool 300 | Regularna praca, także w rękawicach, i zadania wymagające mocnych kombinerek. | Kombinerki, trzy rodzaje przecinaków, dwa ostrza, piła, szydło, pilnik i śrubokręty. | 19 | 272 g |
| Sidekick | Prosty multitool do plecaka, domu i codziennych napraw. | Sprężynujące kombinerki, dwa ostrza, piła, pilnik, otwieracze i śrubokręty. | 14 | 198 g |
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.