20.04.2026

Leatt – bezpieczeństwo jako punkt wyjścia

Leatt to marka pochodząca z Republiki Południowej Afryki. Jeden z najmocniejszych graczy w segmencie ochrony dla MTB, której historia nie rozpoczęła się ani od roweru, ani kolekcji ubrań.

                       

Wszystko zaczęło się od bezpieczeństwa i bardzo konkretnego problemu do rozwiązania. Z czasem z tego jednego kierunku wyrosła pełna marka, która dziś obecna jest także w świecie rowerowym.

Leatt wszedł do MTB z mocnym zapleczem i od początku było jasne, że nie chodzi tu wyłącznie o dorzucenie rowerowej kolekcji do mocnego logo. Marka rozwija sprzęt dla konkretnych dyscyplin i konkretnych warunków – od downhillu przez enduro, po trail. Właśnie dlatego warto przyjrzeć się bliżej temu, jak Leatt trafił do świata MTB i co dziś wnosi do jazdy w terenie.

Leatt

Leatt – od konkretnego problemu do realnych rozwiązań

To, co zapoczątkowało powstanie marki Leatt, znacząco odbiega od standardowej historii sportowej marki. Wszystko zaczęło się od.. tragicznego wypadku. Dr Chris Leatt, lekarz szkolący się w neurochirurgii, był świadkiem tragicznego zdarzenia podczas zawodów enduro. Jeden z zawodników upadł na głowę, doznając poważnego urazu szyi, co w konsekwencji doprowadziło do śmierci. W tym samym czasie jego syn zaczynał jeździć, więc temat bezpieczeństwa przestał być wyłącznie teoretyczny.

Zamiast zostać przy samej refleksji, Chris Leatt zaczął analizować mechanikę urazów szyi, przeciążenia działające na ciało podczas upadku i to, jak można je ograniczyć za pomocą odpowiednio zaprojektowanego sprzętu. Korzystając z medycznego zaplecza i doświadczenia w pracy z urazami, skupił się na stworzeniu rozwiązania, które współpracowałoby z kaskiem i przejmowało część sił pojawiających się w czasie wypadku. Tak powstał pierwszy prototyp ochraniacza szyi, a w 2004 roku Leatt całkowicie poświęcił się rozwijaniu tego projektu. To właśnie wtedy narodził się Leatt® neck brace – produkt, od którego wszystko się zaczęło i który bardzo szybko zwrócił uwagę świata motocrossu.

Z czasem wokół tego pierwszego rozwiązania zaczęła rosnąć cała marka. Leatt nie zatrzymał się na jednym produkcie, tylko stopniowo rozwijał kolejne elementy ochrony, a później również kaski, odzież i akcesoria. Od początku chodziło tu o rzeczy, które mają działać w konkretnych warunkach i odpowiadać na realne zagrożenia obecne w jeździe. I właśnie to podejście sprawiło, że marka z motocrossowego zaplecza z czasem tak naturalnie trafiła także do świata rowerowego.

Mężczyzna podczas upadku na rowerze.
Jazda w terenie niesie ryzyko i to ono stało się punktem wyjścia dla marki Leatt. (fot. Leatt)

Naturalny kierunek rozwoju marki

Naturalnym krokiem dla Leatta było pójście o krok dalej i zadbanie o bezpieczeństwo kolejnych riderów. Z czasem to podejście przełożyło się na rozszerzenie oferty o sprzęt ochronny dla rowerzystów MTB, enduro i downhillu. Był to logiczny rozwój marki, która od początku koncentrowała się na ograniczaniu skutków urazów i projektowaniu rozwiązań do jazdy w wymagającym terenie.

Rowrrzyści podczas zjazdu w terenie.
Naturalne środowisko dla sprzętu Leatt. (fot. Leatt)

To przejście widać zresztą bardzo wyraźnie w samej ofercie marki. Leatt nie zatrzymał się na jednej grupie produktów, tylko zaczął rozwijać całą rowerową linię: od kasków i ochraniaczy po gogle, odzież i akcesoria. Poszczególne elementy powstają z myślą o różnych stylach jazdy i różnych potrzebach rowerzystów.

Dzięki temu Leatt dość szybko przestał być kojarzony wyłącznie z jednym segmentem ochrony, a zaczął funkcjonować jako marka z pełniejszą, spójną ofertą dla osób jeżdżących w terenie. Stopniowe budowanie kolekcji odpowiada na realne potrzeby współczesnego MTB. I właśnie dlatego dziś Leatt tak dobrze odnajduje się w dyscyplinach, w których sprzęt pełni ważną rolę.

Rowerzysta podczas skoku.
Tu nie ma miejsca na przypadkowe rozwiązania. (fot. Leatt)

Leatt Lab – nauka i technologia

Za produktami Leatta stoi nie tylko projektowanie, ale też konkretne zaplecze badawcze. Leatt Lab w Kapsztadzie to miejsce, w którym rozwiązania ochronne są testowane i analizowane pod kątem tego, jak zachowują się w sytuacji realnego zagrożenia. W przypadku marki, która od początku rozwija sprzęt mający ograniczać skutki urazów, taki proces nie jest dodatkiem, ale fundamentem całej filozofii projektowania.

Ważną rolę odgrywa tu Martin – zaawansowany manekin testowy wyposażony w 23 czujniki oraz szyję typu MATD, pozwalającą symulować warunki charakterystyczne dla wypadków. Dzięki materiałom o wysokiej biofidelności i powtarzalnym testom możliwe jest precyzyjne analizowanie przeciążeń oraz skuteczności konkretnych rozwiązań ochronnych. To właśnie na tym etapie powstają technologie, które później trafiają do kasków, ochraniaczy i pozostałych elementów wyposażenia.

Rowerzysta podczas górskiego zjazdu.
Testowane w kontrolowanych warunkach – używane w terenie. (fot. Leatt)

To ważne, bo w sprzęcie ochronnym nie chodzi wyłącznie o wygodę czy dopasowanie. Ostatecznie mówimy o produktach, które w krytycznym momencie mają chronić zdrowie, a czasem nawet życie. I właśnie dlatego naukowe podejście, jakość testów i ciągłe dopracowywanie konstrukcji są w przypadku Leatta tak istotne.

Za tym zapleczem badawczym idą też konkretne rozwiązania, które Leatt rozwija we własnym ekosystemie produktowym.

  • 360° Turbine Technology – stosowana w kaskach MTB. Pomaga ograniczać siły rotacyjne działające na głowę i wspiera pochłanianie energii uderzeń, także przy niższych prędkościach.
  • 3DF AirFit – wykorzystywana w ochraniaczach i kamizelkach. Miękka pianka ochronna, która ma łączyć amortyzację z wygodą i dobrą wentylacją.
  • ReaFlex – nowoczesny materiał ochronny stosowany m.in. w ochraniaczach. Elastyczny w ruchu, a przy uderzeniu zwiększa poziom ochrony.
  • HydraDri – technologia stosowana w odzieży na trudniejsze warunki. Zapewnia wodoodporność przy zachowaniu oddychalności.
  • RideGrip / WaffleGrip – rozwiązania obecne w butach rowerowych. Poprawiają przyczepność do pedałów platformowych i stabilność w terenie.

Od stóp do głów, czyli Leatt dzisiaj

Dziś Leatt to marka mocno związana z rowerową jazdą w terenie. Jej oferta jest skierowana przede wszystkim do osób jeżdżących MTB, enduro i downhill, a także tych, którzy szukają sprzętu na techniczne trasy, czy ekstremalne zjazdy. To ważne, bo nie mówimy tu o marce kolarskiej w ogólnym znaczeniu, tylko o producencie, który rozwija wyposażenie z myślą o bardziej wymagających odmianach rowerowej jazdy.

Widać to dobrze w samej ofercie. Leatt nie ogranicza się do jednej kategorii, ale buduje pełny zestaw dla ridera – od kasków i ochraniaczy po odzież, gogle, rękawice i dodatki. Wszystkie te elementy są projektowane pod konkretne zastosowania i konkretne warunki, jakie pojawiają się w MTB.

Rowerzysta na podjeździe.
Leatt – sprzęt stworzony w teren. (fot. Leatt)

Kaski rowerowe Leatt

Kaski Leatta są wyraźnie podzielone pod styl jazdy. Znajdziemy tu zarówno modele bardziej zabudowane typu full face, przygotowane pod downhill, jak i lżejsze konstrukcje pod enduro i trail. Wspólny mianownik to dopasowanie, wentylacja i rozwiązania, które mają działać w ruchu i wymagającym terenie.

Kaski rowerowe Leatt

Ochraniacze rowerowe Leatt

To jedna z najmocniejszych kategorii tej marki i jednocześnie coś, co dobrze wpisuje się w charakter jazdy MTB. Ochraniacze na kolana, łokcie czy plecy są projektowane tak, żeby można było w nich realnie jeździć, nie tylko zjechać jeden odcinek, ale spędzić kilka godzin na trasie. Dobre dopasowanie, stabilność i komfort mają tu równie duże znaczenie jak sama ochrona.

Odzież rowerowa

Leatt rozwija także pełną linię odzieży MTB, dopasowaną do różnych stylów jazdy. Są tu rzeczy pod bardziej agresywne zjazdy, ale też lżejsze modele na enduro i trail. Krój, materiały i wentylacja są podporządkowane temu, żeby sprzęt sprawdzał się w ruchu – zarówno na krótkich, intensywnych odcinkach, jak i podczas całego dnia spędzonego w terenie.

Bluzy rowerowe Leatt

Rękawice, gogle i dodatki

Na końcu zostają detale, które w MTB szybko przestają być dodatkami. Rękawice odpowiadają za pewny chwyt i czucie kierownicy, gogle za widoczność i ochronę przy zmiennym świetle, kurzu czy błocie. To elementy, które domykają cały zestaw i mają realny wpływ na komfort oraz kontrolę podczas jazdy.

Rękawiczki rowerowe Leatt

Leatt do zadań specjalnych

Bezpieczeństwo w MTB nie zaczyna się dopiero w momencie upadku, ale dużo wcześniej – przy wyborze sprzętu, który ma sprawdzić się w wymagającym terenie. Im bardziej techniczna jazda, tym wyraźniej widać, że kask, ochraniacze czy odzież nie są tylko dodatkiem.

Ekstremalnie strome zjazdy, luźne podłoże, kamienie i korzenie. Właśnie w takich warunkach najlepiej widać charakter marki Leatt. To sprzęt tworzony z myślą o MTB, enduro i downhillu, czyli dyscyplinach, w których wymagania wobec wyposażenia są po prostu większe. Liczy się nie tylko sama ochrona, ale też dopasowanie, stabilność i to, jak wszystko działa w ruchu. Nie znajdziemy tu przypadkowych rozwiązań.

Dlatego Leatt trafia przede wszystkim do tych, którzy jeżdżą w trudniejszym terenie i chcą mieć sprzęt, na którym można polegać. Nie chodzi tu o przypadkowe dodatki, ale o sprawdzone rozwiązania, które mają wspierać ridera dokładnie wtedy, gdy warunki stają się bardziej wymagające.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.