Zimowa turystyka górska - rozmawiają Andrzej Maciata i Piotr Sztaba. Zapis podcastu. -
23.01.2021

Zimowa turystyka górska – rozmawiają Andrzej Maciata i Piotr Sztaba. Zapis podcastu.

Jak zacząć przygodę z turystyką zimową? Czego możemy się nauczyć na specjalistycznym kursie? Co powinniśmy mieć ze sobą podczas takiego kursu? Radzą Andrzej Maciata oraz Piotr Sztaba

                       

Piotr Sztaba jest współwłaścicielem szkoły wspinania Kilimandżaro, instruktorem wspinaczki oraz taternictwa PZA. Andrzej Maciata to instruktor i ratownik TOPR z czterdziestoletnim doświadczeniem. W trzydziestym szóstym odcinku Górskiego Podcastu 8a.pl oraz 8academy obaj specjaliści rozmawiają z Piotrem Czmochem o zimowej turystyce górskiej. 

Jak turyści radzą sobie w górach zimą?

Wielu turystów ma błędne wyobrażenie o Tatrach zimą. Zapominają, iż Tatry są górami typu alpejskiego i warunki zimowe mogą być w nich bardzo ciężkie. Jest w nich wiele zagrożeń obiektywnych, mogą gwałtownie zmieniać się warunki atmosferyczne. Zimą to naprawdę poważne góry. Mało kto spodziewa się, że nagła zmiana pogody może zupełnie zaburzyć naszą orientację i sposób działania. Samo posiadanie czekana i raków, choć ważne, nie wystarczy. Często turyści bagatelizują także zagrożenie lawinowe. Wielu turystów nie jest przygotowanych do uprawiania turystyki zimowej w górach, choć z roku na rok się to poprawia.

Sam sprzęt to za mało

Nie wystarczy go mieć, trzeba także umieć go poprawnie używać. Nawet umiejętność poruszania się w rakach nie jest wcale błahą sprawą. Nie jest też sprawą intyicyjną – jeśli ktoś nigdy nie miał na nogach raków, to może popełniać podstawowe błędy w poruszaniu się w nich. Tymczasem raki nie są wcale nowym wynalazkiem – kraje alpejskie mają już ponad stuletnią historię posługiwania się nimi. Przede wszystkim należy się nauczyć chodzenia w rakach w stromym terenie, wbijąc wszystkie zęby w zmrożony śnieg czy w lód. Drugim aspektem jest czekan. Nie jest to laska do podpierania się, lecz przyrząd hamujący nasz upadek na skutek poślizgnięcia. Większość wypadków zimowych to skutek poślizgnięcia i braku umiejętności posługiwania się sprzętem. Kiedy w górach panują najlepsze warunki do hikingu, to jest gdy śnieg jest twardy, mocno zmrożony, nasz czas reakcji – hamowania po upadku powinien wynosić jedną sekundę. Każda chwila zwłoki dramatycznie zmniejsza nasze szanse na wyhamowanie.

Wypadki zdarzają się wszystkim

Nawet instruktorom! Dlatego nasza umiejętność hamowania czekanem powinna być odruchem bezwarunkowym, automatycznym i błyskawicznym. Przede wszystkim hamujemy zawsze czekanem, nigdy zaś rakami.

Obecnie mamy sporo kursów turystyki zimowej. Podcasty czy artykuły, także ten podcast, należy traktować jedynie jako drobną poradę. Nie można sądzić, że to wystarczy, gdyż potrzebne są ćwiczenia i zajęcia praktyczne, prowadzone przez fachowców. Instruktorzy alpinizmu czy przewodnicy górscy najwyższych klas prowadzą takie kursy – warto korzystać z ich fachowej wiedzy. Warto kierować się opiniami byłych kursantów, którzy wskażą osobę, która nie tylko posiada wiedzę, ale potrafi ją także przekazać. Szukajmy profesjonalistów, ludzi, którzy pracują w górach.

Maciata Sztaba zimowa turystyka
Andrzej Maciata i Piotr Sztaba (fot. 8academy)

Programy kursu turystyki zimowej

Jest wiele programów, gdyż istnieje wiele poziomów nauczania. Zaczynamy od letniego kursu turystyki wysokogórskiej. Jest to kurs łatwiejszy, gdyż w lecie zagrożeń obiektywnych jest znacznie mniej, Następnie odbywamy kurs zimowej turystyki górskiej. Podstawą jest zawsze umiejętność chodzenia w rakach i używania czekana. Uczymy także nawigacji, bo zawsze trzeba wiedzieć, gdzie się jest i jak odnaleźć drogę powrotną w doliny. Uczymy także podstawowej obsługi liny – ta umiejętność z pewnością przydaje się w trudniejszym terenie. Nie jest to klasyczny kurs alpinizmu, tylko wskazanie możliwości nabierania wiedzy i doświadczenia w tej dziedzinie. Oferujemy także wprowadzenie do wiedzy na temat lawin. Warto odbyć odrębny kurs lawinowy – podkreślę, iż kurs zimowej turystyki górskiej nie jest kursem lawinowym. Bardziej zaawansowane kursy turystyki górskiej pozwalają nam poruszać się po szlakach w dobrych warunkach zimą, na przykład wyjście na Świnicę, na Zadni Granat. Trzeci stopień kursu wprowadza nas w Alpy.

Nie warto szukać drogi na skrót

Niestety często mamy taką tendencję. Wydaje się nam, że nie trzeba wiele umiejętności ani doświadczenia, aby wejść trasą turystyczną na Mont Blanc. Brak umiejętności mści się w sytuacjach kryzysowych. Może on doprowadzić do nieszczęśliwych wypadków. Jeśli ktoś chce właściwie zarządzać ryzykiem w górach, musi się tego systematycznie uczyć. Jeśli natomiast nie interesuje nas stopniowe gromadzenie takiej wiedzy albo nie mamy na to czasu, wówczas wynajmujemy przewodnika. Zapewni on nam bezpieczeństwo dzięki umiejętnemu prowadzeniu wycieczki, szacowaniu ryzyka, czasem przerwania wycieczki, jeśli mogłaby ona być niebezpieczna.

Po górach może chodzić każdy. Jeśli jednak chcemy to robić w sposób bezpieczny, to uczmy się tego albo korzystajmy z usług przewodników.

Kurs lawinowy

Niekiedy zdarza się, że osoby po kursie lawinowym przestają chodzić zimą po górach, bo uświadamiają sobie, z jakim to może wiązać się ryzykiem. Ale zdarza się także, że ulegamy złudzeniu, iż pierwszy stopień zagrożenia lawinowego to brak tego zagrożenia. Przy pierwszym stopniu przyjmuje się, że w całym obszarze, na którym on występuje jest pięć procent powierzchni, po wejściu na którą mamy 80 procent szans na uruchomienie lawiny. To jest tak, jakbyśmy chcieli grać w piłkę na boisku, które na pięciu procentach powierzchni jest zaminowane. Ale jest tylko osiemdziesiąt procent szans, że wybuchną. Czy zdecydowalibyśmy się wejść na takie boisko? Tymczasem w góry chodzimy, zupełnie nieświadomi zagrożenia. Nasze szkolenia mają za zadanie uświadomić ludziom poziom ryzyka.

Orla Perć

Zdarza się, że kurs trzeciego stopnia jest prowadzony na przykład za Zawracie. Ale nie cała Orla Perć nadaje się do turystyki zimowej, nawet w dobrych warunkach. Uprawiamy tam raczej, na niektórych odcinkach, alpinizm.

Zimą najważniejszym kluczem działania albo poniechania działań są aktualnie panujące warunki. A mogą się one szybko i drastycznie zmienić. Dlatego nie możemy opierać się na zapewnieniach swoich znajomych czy ich relacjach sprzed kilku tygodni czy miesięcy – warunki trzeba monitorować na bieżąco. I jeśli się zmienią, zweryfikować swoje plany i działanie. Trudno to sobie wyobrazić, ale nawet pracownikom schronisk czy ratownikom TOPR zdarzało się błądzić na dojściu do schroniska, gdyż warunki były tak trudne.

Oceniajmy ryzyko

Nie chodzi nam o to, by straszyć. Chodzi nam o świadomy wybór trasy, celu, autorefleksję: czy aby nie przesadzam w ocenie swoich umiejętności? Z najwyższej góry może być najkrótsze zejście. Są też takie osoby, które w ogóle nie dają sobie przemówić do rozsądku. Na tych nic już nie poradzimy. Taternicy i wspinacze dzielą się na dwie grupy: tych, którzy już zabłądzili na dojściu do Murowańca oraz tych, którzy jeszcze nie zabłądzili.

Co jest nam potrzebne na kursie turystyki zimowej?

Warto mieć choćby przeciętną kondycję. Słaba forma, na przykład po chorobie może sprawić, że nie będziemy w stanie brać udziału we wszystkich zajęciach. Jeśli przechodzimy szlaki turystyczne w lecie we wskazanym w przewodniku czasie, to już jest to wystarczająca kondycja.

Podstawą, jeśli chodzi o sprzęt, są buty do zimowej turystyki wysokogórskiej. Muszą one być ciepłe, dobrze też, by były sztywne, bo będą kompatybilne z rakami, oraz o wąskiej pięcie – czyli specjalistyczne buty górskie.

Musimy wyposażyć się zawczasu w odzież, która zabezpieczy nas przed zimnem, wiatrem i wilgocią. Podstawą jest dobrej jakości bielizna termoaktywna. Na to wkładamy warstwę primaloftu, potem puchówkę i dopiero warstwę zewnętrzną z membraną. Zawsze bierzemy dwie pary rękawiczek oraz dwie pary skarpet – jedną w zapasie. Koniecznie bierzemy czołówkę, plecak 30 – 40 litrowy, termos. Pełne wyposażenie jest dokładnie wypisane na liście, którą udostępnia nam przed kursem nasz instruktor. Wyposażmy się w nie, by uniknąć kłopotów i nieprzyjemności.

Sprzęt specjalistyczny

Będą to raki, czekany, kaski, liny, karabinki i tak dalej. Cały ten sprzęt zapewnia nam szkoła, w której robimy szkolenie i nie musimy posiadać własnego. Może się zdarzyć, że będziemy dość długo stać w jednym miejscu, dlatego można doposażyć się w ogrzewacze chemiczne. Warto pamiętać, że ogrzewacze w butach działają wielokrotnie gorzej niż w rękawicach, ponieważ jest tam gorszy dostęp tlenu, który aktywuje ich działanie. Nie da się uczyć tylko w ruchu – wielokrotnie musimy coś pokazać, wytłumaczyć. Potem z kolei powtarzamy czynności, które zaprezentował nam instruktor. Musimy mieć pewność, że udało się nam jasno przekazać wiedzę. Dlatego warto zadbać o ochronę przed zimnem.

Buty

Niejednokrotnie zdarza się, iż turyści zakładają, że każde buty za kostkę to buty zimowe. Nie jest tak. Nie wszystkie buty trekkingowe to buty zimowe. Dlatego kupmy buty specjalnie przeznaczone do zimowej turystyki. Są one droższe od trekkingowych, często cięższe, ale niezastąpione, jeśli chcemy uprawiać turystystykę zimową. Ponadto, nie każdy but wysoki nadaje się pod raki. Jeśli mamy wątpliwości, wybierajmy buty specjalnie pod raki. Buty miękkie sprawią, że raki będą albo z nich spadać, albo się łamać – czyli nie będą spełniać swojej roli. Wybierzmy raczej te, które będą umożliwiać zaczepienie raków półautomatycznych. Posłużą one do alpinizmu, jeśli ktoś będzie chciał zacząć w nich uprawiać wspinaczkę. Dobre buty zimowe sprawdzą się w górach wyższych niż Tatry: na pięcio-, sześciotysięcznikach. Z letnimi butami jest inaczej: te, które sprawdzą się w Tatrach, niekoniecznie będą nam dobrze służyć w Alpach.

Zachęcamy do słuchania Podcastu Górskiego 8a.pl. Pełna wersja rozmowy dostępna jest za pośrednictwem serwisów:

#robimywgórach

#robimywpodcastach

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.