Test Suunto 5 Peak - sprawdzona technologia w nowym wydaniu | 8academy
07.02.2022

Test Suunto 5 Peak – sprawdzona technologia w nowym wydaniu

Rozpoczynasz przygodę ze sportem? Szukasz zegarka, który pomoże Ci prowadzić trening, śledzić rozwój formy i dbać o zdrowie? Oto test Suunto 5 Peak.

                       

Początek tego roku obfituje w premiery wielu nowych produktów na rynku zegarków multisportowych. Nie inaczej jest w przypadku marki Suunto. Fińska firma kilka dni temu zaprezentowała model Suunto 5 Peak, uzupełniając swoją kolekcję modeli budżetowych. Suunto 5 Peak to mocno odświeżona i zmodernizowana wersja poprzedniej 5-tki. Tegoroczny model wyposażony jest w szereg nowych funkcji oraz opakowany w zupełnie nowe body, nawiązujące do flagowego modelu 9 Peak. Zobaczmy jak wypadł test zegarka Suunto 5 Peak.

Stary i nowy Suunto 5 Peak (fot. Piotrek Deska)

Design

Suunto 5 Peak z założenia jest przeznaczony dla osób traktujących sport jako rekreację lub stawiających pierwsze kroki w usystematyzowanym treningu i pragnących dokładnie śledzić swoje aktywności, progres sportowy oraz stan zdrowia. W tych tematach Suunto 5 Peak jest zegarkiem kompletnym i dzięki swym funkcjom, wymiarom i wadze może być z powodzeniem użytkowany 24 godziny na dobę.

Oprócz tego trzeba przyznać, że Suunto 5 Peak jest po prostu bardzo ładny. Ma nowoczesny design, który doskonale odnajdzie się zarówno w eleganckim biurze, jak i na górskim szlaku czy basenie. Dopełnieniem są wymienne paski, którymi możemy żonglować i dopasowywać wygląd zegara do naszej garderoby, nastroju lub pory roku. Do wyboru są również materiały: silikon, mikrofibra czy skóra. Jak kto lubi.

Koperta Suunto 5 Peak wykonana jest z tworzywa sztucznego, jednak jej matowy szary kolor do złudzenia przypomina metalowy odlew. Połączony on jest z bezelem wykonanym ze stali nierdzewnej. Uzupełnieniem jest szkiełko, które również wykonane jest z tworzywa. Wszystko razem wygląda szlachetnie i elegancko, a przy tym waży zaledwie 39 gramów! Zewnętrzna średnica zegarka to 43 mm, grubość 12,9 mm a średnica samego wyświetlacza to 1,1”. Tu chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że wyświetlacz opakowany jest dość szeroką ramkę. Przez to w rzeczywistości jest znacznie mniejszy niż mogłoby to wynikać z gabarytów całego zegarka.

Test Suunto 5 Peak: design jest bardzo elegancki (fot. Anna Malara)

Rodzina Suunto

Jak już wspominałam Suunto 5 Peak swym wyglądem mocno nawiązuje do 9 Peak. Jednak głównymi cechami, które odróżniają go od starszego brata jest przede wszystkim brak dotykowego ekranu, kompasu, wysokościomierza barometrycznego i pomiaru natlenienia krwi. Oprócz tego do budowy koperty i szkła zostały wykorzystane budżetowe materiały. Natomiast wielkim, odziedziczonym plusem jest bateria, która w zależności od trybu zapisu aktywności wytrzymuje 20, 40 lub nawet 100 godzin. W trybie “zwykłego” zegarka urządzenie jest w stanie wytrzymać bez ładowania nawet 10 dni.

Obsługa

Cała obsługa zegarka Suunto 5 Peak, włączając w to ustawienia użytkownika oraz analizę zarejestrowanych parametrów, odbywa się za pośrednictwem mobilnej aplikacji Suunto. Jest ona dostępna pod systemy Android i iOS. Aplikacja swoim wyglądem odbiega trochę od propozycji konkurencji. Dla osób, które wcześniej miały zegarki innych firm, wymaga nieco wysiłku i przyzwyczajenia. Później jest już z górki. Na ekranie telefonu w przejrzysty sposób możemy kontrolować poziom naszej całodobowej aktywności, długość oraz jakość snu, dobowe tętno oraz oczywiście nasz trening. Na podstawie tych wszystkich zebranych danych algorytm oblicza poziom obciążenia organizmu oraz wydatkowaną energię.

Test Suunto 5 Peak
Test Suunto 5 Peak: aplikacja oferuje sporo funkcjonalności ale trzeba się do niej przyzwyczaić (fot. Anna Malara)

Test Suunto 5 Peak – na codzień

W codziennym użytkowaniu oczywiście możemy ustawić aby zegarek informował nas o przychodzących połączeniach, mailach czy wiadomościach oraz o wszystkim co dzieje się w naszych mediach społecznościowych. Z pozycji zegarka możemy również sterować aplikacją muzyczną, nie musząc sięgać za każdym razem do kieszeni po telefon. Ciekawostką jest funkcją Over The Air. Dzięki niej aplikacja sama sprawdza aktualizację oprogramowania zegarka i instaluje ją automatycznie w naszym Suunto 5 Peak.

Test Suunto 5 Peak – zegarek multisportowy

Co do funkcji typowo sportowych to Suunto 5 Peak spełni oczekiwania amatorów nawet najbardziej egzotycznych aktywności. W swoim menu posiada bardzo szeroki wybór trybów sportowych począwszy od prozaicznego biegania czy kolarstwa, poprzez nartorolki, wędkarstwo aż do krykieta czy frisbee. Dla każdego z trybów możemy sami definiować ekrany widocznych w trakcie treningu parametrów. Mnie w czasie testu udało się przetestować urządzenie podczas trekkingu, biegu, treningu rowerowego indoor, siłowni oraz na basenie. Zegarek bez problemu łączy się z zewnętrznymi czujnikami takimi jak pasek do pomiaru tętna, czy miernik mocy w rowerze i poprawnie wyświetla te dane na ekranie.

Test Suunto 5 Peak
Test Suunto 5 Peak: zegarek posiada bardzo szeroki wybór trybów sportowych (fot. Anna Malara)

Zewnętrzny miernik pulsu to oczywiście rozwiązanie opcjonalne, ponieważ Suunto 5 Peak posiada pomiar pulsu z nadgarstka. Jednak moim zdaniem to rozwiązanie jest dobre jedynie do czystej rekreacji. Jeśli chcemy traktować trening poważnie i wyciągać z niego wiarygodne dane do analizy to piersiowy pasek HR jest obowiązkowy. Na dokładność pomiaru pulsu z nadgarstka mają spory wpływ czynniki zewnętrzne, takie jak np. temperatura, wilgotność czy siła, z jaką zapięty jest pasek na nadgarstku. Również dane wyliczane z akcelerometrów wymagają przymrużenia oka. Ani dystans przepłynięty na basenie, ani dystans przebiegnięty na mechanicznej bieżni nie pokrywają się z rzeczywistością.

Cecha, która nie do końca jednak spełniła moje oczekiwania to jakość ekranu. Na otwartej przestrzeni i przy dobrym świetle wszystkie dane są widoczne i czytelne. Jednak w pomieszczeniu zamkniętym lub ograniczonym świetle nie jest już tak wesoło. Już podczas pierwszej wizyty na basenie podczas pochmurnego dnia i z lekko zaparowanymi okularkami odczytywanie danych wymagało gimnastyki ręki i szukania dodatkowych promieni światła. Podobnie jest na siłowni. Druga sprawa to czas reakcji wyświetlacza na nasze polecenia wydawane przyciskami. Zegarek Suunto 5 Peak bywa dość leniwy i potrzebuję chwilki na zastanowienie i reakcję.

Test Suunto 5 Peak
Test Suunto 5 Peak: zegarek świetnie współpracuje z urządzeniami zewnętrznymi (fot. Anna Malara)

Test Suunto 5 Peak – GPS i nawigacja

GPS i nawigacja to funkcja dość istotna dla sporej części użytkowników, wymaga zatem szerszego omówienia. Zegarek dość szybko łapie sygnał i jest gotowy do treningu. W trakcie wysiłku bardzo dobrze radzi sobie ze śledzeniem naszej pozycji bez względu na położenie. Zarówno w terenie zurbanizowanym, jak i w mocno zalesionym ślad przebytej trasy na mapie pokrywał się ze ścieżkami czy szlakami. Aplikacja na telefonie pozwala nam w bardzo prosty sposób zaplanować trasę biegu lub wędrówki i automatycznie przesłać do zegarka.

Jeśli jesteśmy w nieznanym terenie aplikacja podpowie nam, które trasy są najbardziej popularne wśród użytkowników produktów Suunto. To naprawdę świetna funkcja, gdy jesteśmy w obcym mieście i chcemy wykonać zaplanowany trening. Podczas biegu nawigacja krok po kroku, zakręt po zakręcie nawiguje nas po całej trasie od początku do końca. To działa doskonale i jest sporym plusem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż mamy do czynienia z urządzeniem, którego cena to 1379 zł. Dość interesującym rozwiązaniem jest analiza przebytej trasy treningu. Na ekranie telefonu zobaczymy ją w postaci animowanej mapy 3D.

Test Suunto 5 Peak
Test Suunto 5 Peak: zegarek bardzo dobrze śledzi naszą pozycję bez względu na rodzaj terenu (fot. Anna Malara)

Podsumowanie

Podsumowując, Suunto 5 Peak to bardzo ładny i jednocześnie funkcjonalny zegarek. Będzie świetny dla wszystkich, którzy chcą mieć kontrolę nad swoim treningiem, śledzić progres formy i jednocześnie dbać o własne zdrowie. Polecałabym go osobom rozpoczynającym przygodę ze sportem lub traktującym codzienny ruch jako rekreację. Zaawansowane funkcje topowych modeli nie będą w tych przypadkach do niczego potrzebne. Modny, przyciągający oko wygląd, wygoda użytkowania i świetna bateria skutecznie przysłaniają drobne niedociągnięcia. Niedoskonałość ekranu, niedokładność pomiaru nadgarstkowego pulsu i akcelerometrów w treningach indoor można zegarkowi Suunto 5 Peak wybaczyć.

[Na łamach naszego portalu znajdziesz testy innych modeli tej cenionej marki na przykład: Suunto 9 Baro]

Test wykonała dla Was Anna Malara.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.