22.04.2017

Zabierz śmieci ze sobą – w górach jesteśmy tylko gośćmi

Być może najbardziej przykrym doświadczeniem minionego roku nie była kontuzja, niezrealizowany plan wyprawy, zderzenie z pogodą. Był to widok tego, co my, podobno miłośnicy gór, zostawiamy za sobą na szlaku…. Śmieci.

Działo się to podczas przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego. Po około 250 km marszu względnie pustymi Bieszczadami i Beskidem Niskim, trafiłem w bardziej uczęszczane góry. Przez kilka kolejnych dni podążałem głównymi ścieżkami, zdumiony przemianą, jak zaszła w górach. Tam, gdzie wędrowało więcej ludzi, ilość śmieci na szlaku wzrosła wielokrotnie.

Beskid Sądecki – w tamten weekend odbywał się wokół Jaworzyny festiwal biegowy. Setki zawodników, setki widzów, gdzieś między nimi piechurzy, zachęceni słoneczną sobotą. Wystarczyła wyższa frekwencja na szlakach, bym co 20-30 metrów znajdował na ścieżce porzucony śmieć. Tubka po żelu, folia po batoniku, torebka, papier. Wiele nowych, niektóre wiekowe i dawno wdeptane w ziemię. Nie pierwszy raz widziałem śmieci w górach, uderzyło mnie to jednak: czy naprawdę nawet my, miłośnicy gór: turyści, biegacze i taternicy, nie potrafimy zostawić ich tak, jak zastaliśmy?

Z zasady im trudniejszy szlak, tym mniej śmieci. Właściwie nie powinno to dziwić. Ci, którzy góry traktują jak miejsce pikniku, nie są przygotowani, by zapuścić się w dalsze okolice. Z reguły nawet nie mają na to ochoty. Ci bardziej zmotywowani to także ludzie darzący góry większym szacunkiem.

Bywa jednak różnie. Do dziś wspominam konsternację, z jaką natknąłem się na stertę śmieci w himalajskiej dżungli, na trekingu wokół ośmiotysięcznika Dhaulagiri. Dla wyjaśnienia: to bardzo mało popularna trasa, prowadząca przez dwie wysokie przełęcze i długi lodowiec, trudna technicznie, mało popularna. W tamtym sezonie ruszał na nią 1-2 zespół w tygodniu, przez 10 dni marszu nie spotkaliśmy nikogo poza miejscowymi. I nagle, 3 dni po minięciu ostatniej wsi, w terenie kompletnie niezamieszkałym, pomiędzy drzewami znaleźliśmy sterty papieru toaletowego. Noż cholera… Kto je zostawił? Cóż, mieszkańcy nepalskich wsi nie używają tego wynalazku. Publiczną toaletę urządziła tu sobie któraś z wcześniejszych grup trekingowych.

Na swój sposób jest to zadziwiające. Przecież każdy z nas musi całe wyposażenie i prowiant wnieść w góry na własnych plecach. Puste opakowania to zaledwie ułamek wagi tego, co w nich nieśliśmy. A jednak tym, którzy taszczyli je pełne, nagle jakby brakuje sił, by znieść je puste. Można by sądzić, że są himalaistami, walczącymi o życie w strefie śmierci i zostawiającymi pod szczytem wszystko, byle tylko wydostać się z pułapki. Ale nie – w końcu najwięcej śmieci znajdujemy w dolinach i na uczęszczanych szlakach. A więc tam, skąd zabranie ich jest najłatwiejsze.

śmieci na szlaku

Misie nauczyły się, że o dobrą ucztę najłatwiej w okolicach gdzie bytują ludzie (fot. Pixabay, skeeze, CC0 Public Domain)

Dlaczego znosić śmieci z góry?

Pytanie wydaje się zbędne, ale na wszelki wypadek warto wymienić kilka powodów.

Inni turyści. Pomijając inne aspekty, śmieci na szlaku odbierają innym frajdę z obcowania z górami. Poczucie, że wyjechałeś w dzicz, by oderwać się od miejskiego życia i pobyć sam na sam z naturą, od razu pryska, gdy wokół Ciebie walają się resztki pozostałe po poprzednikach. Uszanuj tych, co przyjdą po Tobie i pozwól im cieszyć się tym samym miejscem, nieoszpeconym przez pozostałości Twojego postoju/biwaku.

Śmieci to nie tylko sprawa estetyki. Góry są domem również dla zwierząt, zaś pozostawione tam śmieci niosą dwa niebezpieczeństwa:
– fragmenty plastików mogą zostać przez zwierzęta połknięte, powodując ich śmierć,
– odpadki organiczne – nawet te naturalne! – gdy znajdowane są przez zwierzęta wokół obozowisk, przyczyniają się do zmiany ich zachowania. Typowym przykładem są niedźwiedzie, uczące się, że śmietnik przy polu namiotowym lub schronisku to lepsza spiżarnia niż las. Zwierzęta takie tracą zdolność samodzielnego wyżywienia się w lesie i niepokoją ludzi, posuwając się niekiedy do ich atakowania. Jeden ogryzek nie czyni szkody, regularne zostawianie resztek, zmienia zachowania zwierząt na stałe.

Czy palenie śmieci jest rozwiązaniem? Niestety nie

Wrzucając swoje odpadki do ognia zaczynasz oddychać wydzielanymi podczas spalania toksycznymi związkami. Nawet gdy wypalisz swoje śmieci do końca toksyczne substancje, w tym metale ciężkie, pozostaną w glebie i oddychać nimi będą kolejni użytkownicy tego samego paleniska. Zanim powiesz „to tylko kilka torebek foliowych!” pomyśl też o barwnikach, jakimi są pokryte. A zatem – palić można co najwyżej papier. Reszta wraca w doliny.

Jeśli byłeś w stanie zapakować i nieść swoje jedzenie, równie dobrze opakowania po nim możesz znieść z powrotem. Nie jest to skomplikowane, wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach:

  • Unikaj ciężkich i nieporęcznych opakowań – przed wyjściem w góry przepakuj możliwie dużo jedzenia do lekkich torebek.
  • Noś ze sobą szczelny worek lub torbę foliową. Można tam wrzucić nawet brudne torebki czy tłuste puszki (po zgnieceniu). W plecaku każdego turysty powinien znaleźć się taki drobiazg.
  • Przed opuszczeniem biwaku sprawdź otoczenie pod kątem przypadkowych pozostałości. Wyzbieraj nawet te najmniejsze.
  • Spakuj je i nieś ze sobą, a po powrocie ze szlaku zawartość worka wrzucasz do kontenera – proste i skuteczne.
śmiecenie w górach

Śmieci zebrane po trekingu w Himalajach (fot. Łukasz Supergan)

Czy dźwiganie swoich śmieci to duży kłopot? Odpowiedzią niech będzie powyższe zdjęcie. Po 10 dniach wymagającej drogi wokół Dhaulagiri i przejściu dwóch przełęczy na ponad 5000 m, nasz dwuosobowy zespół zniósł wszystkie swoje śmieci w dolinę. Ciasno upakowane w torebkach foliowych, mieściły się do bocznych kieszeni naszych plecaków, nie zajmując dużo miejsca. Wysiłek? Niewielki. Satysfakcja z pozostawienia tego pięknego miejsca nietkniętym – ogromna.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.