Rozchodzenie butów – jak szybko rozchodzić buty górskie? | 8academy
10.08.2020

Rozchodzenie butów – jak szybko rozchodzić buty trekkingowe?

Chociaż zwykle lubimy rzeczy, które pachną nowością, w przypadku butów może się to wiązać z pewnym problemem. Bo chociaż dopiero co kupione obuwie trekkingowe prezentuje się znakomicie, to może być tak, iż nie od razu się z nim “zaprzyjaźnimy”.

                       

Rozchodzenie butów to kwestia spędzająca sen z powiek niejednemu miłośnikowi trekkingu. Szczególnie wtedy, gdy liczy się czas, bo zbliża się wyjazd w góry. W tym artykule zastanowimy się, jak szybko rozchodzić buty trekkingowe i o czym pamiętać, by zrobić to możliwie bezpiecznie.

Rozchodzenie butów – w czym tkwi problem?

W świecie idealnym byłoby tak, że buty trekkingowe odpowiadające rozmiarowi naszej stopy doskonale na niej leżą. Niestety, Matka Natura postanowiła nieco skomplikować proces dopasowywania obuwia. Ludzka fizjonomia nie jest czymś, co podlega takim uproszczeniom. Nasza lewa stopa może różnić się od prawej, a pomiary robione rano od tych wieczornych (bo po całym dniu chodzenia stopy nieco pęcznieją, dlatego wszelkie przymiarki powinno się robić w godzinach wieczornych).

Nie ma więc co liczyć na to, że produkty ze sklepowej półki w rozmiarze 43, doskonale będą pasować na każdą stopę o takiej długości. Producenci obuwia, chociaż jak mało kto znają konstrukcję tej części ciała, nie są w stanie stworzyć modelu uniwersalnego, bo muszą brać pod uwagę różnice dotyczą także takich parametrów, jak szerokość czy wysokość podbicia.

[Wszystkim tym, których czeka wybór właściwego rozmiaru obuwia, polecamy artykuł Janusza Gołąba „Jak dobrać rozmiar butów w góry i ile skarpet w nie wcisnąć?”]

Zakup butów trekkingowych
Nowe buty trekkingowe zwykle wymagają jeszcze rozchodzenia. (fot. 8academy)

Rozchodzenie butów – jak zaprzyjaźnić się z nowym obuwiem?

Co zatem zrobić? Pozostaje nam wybrać ten model, który jest najbliższy wymiarom naszych stóp i powoli się z takimi butami “zaprzyjaźniać”. Bo cholewka, chociaż początkowo może nam wydawać się tworem sztywnym i “bezkompromisowym”, jest w pewnym stopniu plastyczna i ma umiejętność zapamiętywania kształtu. Trzeba jedynie dać jej trochę czasu.

Można zacząć od przechadzania się w nowym obuwiu po domu (należy przy tym pamiętać, że “buforem” pomiędzy stopą a wnętrzem buta jest grubsza skarpetka trekkingowa). Potem sprawdzić je w trakcie krótkiego spaceru po parku i stopniowo zwiększać dystans. Liczy się dobre wyczucie. Gdy tylko zobaczymy, że “materia” zaczyna być oporna, dajmy odpocząć stopom. Do tematu lepiej jest wrócić po pewnym czasie, w myśl zasady, że skoro kropla drąży skałę, to nasz upór też “zmiękczy” niepokorną cholewkę.

Przed kolejnym podejściem warto też pomyśleć o zabezpieczeniu miejsc, w których pojawiły się obtarcia, odpowiednimi plastrami. Kiedy już wędrówki po pobliskim parku nie będą skutkowały takimi „pamiątkami”, można zaryzykować i zabrać swoje nowe buty na przechadzkę w górskim terenie. Na dobry początek warto jednak wybrać łagodne ścieżki gór typu beskidzkiego.

Rozchodzenie butów – ile potrzeba na to czasu?

Może się zdarzyć, że mamy dużo szczęścia, bo nasze stopy nie odbiegają zbytnio od kształtu kopyt szewskich, na których wzorował się producent. Wtedy dobra „współpraca” pomiędzy nogami a obuwiem, widoczna będzie niemal od razu. Nie jest źle, jeśli takie oswajanie trwa kilka dni. Czasem jednak o idealne dopasowanie trzeba zabiegać nieco dłużej, poświęcając na „wyjścia testowe” 2, 3 albo nawet 4 tygodnie.

Tempo, w jakim buty będą się do nas dopasowywać, może zależeć od kilku czynników. Wpływ na to ma zarówno materiał, z jakiego wykonana została cholewka (tworzywa sztuczne powinny być bardziej elastyczne od skóry), jego grubość czy choćby obecność gumowego otoku. Liczą się również warunki, w jakich obuwie będzie przez nas “testowane”: temperatura panująca w środku czy też wilgotność. Można przypuszczać, że mniej czasu zajmie nam rozchodzenie niskich butów (np. podejściówek) niż modeli wysokich, w których priorytetem jest sztywność “konstrukcji”.

Rozchodzenie butów - jak szybko rozchodzić buty trekkingowe
Jak szybko rozchodzić buty trekkingowe? To pytanie zadają sobie osoby, które zawczasu nie pomyślały o wymianie obuwia na nowe. (fot. 8academy)

Czym grozi zbytni pośpiech?

A co zrobić, gdy mamy nowe buty i w perspektywie szybko zbliżający się termin wyjazdu, a do tego jesteśmy bardzo mocno zabiegani? W dzisiejszych czasach, gdy potrzebujemy rozwiązań “instant”, takie powolne rozchodzenie butów może być trudne do przeprowadzenia. Z drugiej strony zaniechanie tego procesu jest proszeniem się o poważne kłopoty.

Chociaż słowo “odciski” wypowiadane w mieście nie brzmi groźnie, w trudnym terenie górskim może oznaczać koniec wędrówki. Dlatego odradzamy wycieczki w nierozchodzonych butach, choć wiemy, iż takie sytuacje się zdarzają. W kryzysowej sytuacji można spróbować którejś z metod, przedstawionych przez Łukasza Czubaka w artykule “Odciski, jak sobie z nimi radzić”.

Rozciąganie butów trekkingowych* – jak zrobić to w miarę bezpiecznie?

Najlepiej jest, gdy buty do swojego docelowego kształtu dochodzą powoli, bez dodatkowych starań z naszej strony. Górołazi czasami jednak stosują pewne patenty, które mają pomóc w osiągnięciu zakładanego efektu w krótszym czasie. Jak szybko rozchodzić buty trekkingowe? Niektórzy sięgają po praktyki, kryjące się pod nazwami: “rozciąganie butów” lub “rozbijanie butów”.

W internecie znaleźć można kilka „domowych sposobów” na uelastycznienie cholewki. Z racji tego, że takie eksperymenty mogą nam wymknąć się spod kontroli, odradzamy wszelkich „magicznych” metod na rozciągnięcie czy rozbicie obuwia. Chyba nie warto ryzykować uszkodzenia swoich nowych i zapewne pięknych butów górskich, zanim jeszcze wybierzemy się w nich na szlak?

Jeśli jednak bardzo nam zależy na przyspieszeniu całego procesu, warto rozważyć wizytę w zakładzie szewskim. Rzemieślnik, który zna swój fach, będzie wiedział, co z tym fantem zrobić, by obuwie nie poniosło przy tym uszczerbku. W ofercie takich warsztatów można, bowiem, znaleźć usługę funkcjonującą pod nazwą „rozciąganie butów”.

Problemem może być to, że wspomniany zawód na przestrzeni ostatnich lat zanika. Może się więc okazać, że w najbliższej okolicy nie znajdziemy dobrego szewca. Co w takiej sytuacji? Wówczas zostaje nam poszukać w sklepie z akcesoriami obuwniczymi odpowiedniego środka do zmiękczenia skóry (który nie zrobi krzywdy cholewce). Ważne przy tym, żeby przed użyciem takiego preparatu dokładnie zapoznać się z instrukcją i ściśle przestrzegać wskazówek producenta.

Jak dopasować buty trekkingowe
Chociaż są pewne sposoby na rozciąganie butów, to taka operacja może pomóc, gdy różnice nie są zbyt duże. Kluczowe znaczenie zawsze będzie miał właściwy dobór rozmiaru. (fot. 8academy)

Rozchodzenie butów – często zadawane pytania

Co może zainteresować osoby, przed którymi jest misja rozchodzenia nowych butów? Oto kilka typowych pytań oraz odpowiedzi, które często pojawiają się w kontekście tego tematu.

– Dlaczego należy rozchodzić nowe buty trekkingowe?

Nawet dobrze dobrane obuwie potrzebuje czasu, by dopasować się do kształtów naszych stóp. Rozchodzenie butów to sposób na uniknięcie nieprzyjemnych obtarć, gdy będziemy już wędrować w wymagającym, górskim terenie.

– Jak rozchodzić nowe buty trekkingowe?

Rozchodzenie butów to proces, który powinien przebiegać etapami. Możemy zacząć od chodzenia w nowym obuwiu po domu. Kolejnym krokiem powinny być krótkie spacery po okolicy. Stopniowo należy zwiększać dystans oraz skalę trudności. W przypadku pojawienia się obtarć, dobrze jest na jakiś czas przerwać takie działania.

– Po co rozbija (rozciąga) się buty?

Nie każdy z nas ma czas na dokładne rozchodzenie butów. Niektórzy próbują więc przyspieszyć proces dopasowywania się cholewki do stopy, poprzez działania, które mają zwiększyć elastyczność skóry lub materiału.

– Jak rozbić nowe buty, by ich nie uszkodzić?

Przeglądając strony internetowe, znajdziemy zapewne kilka sposobów na rozbicie obuwia. Jeśli chcemy mieć pewność, że nasze nowe buty podczas takiej operacji nie poniosą uszczerbku, powinniśmy zignorować wszelkie „ludowe metody”. Warto oddać je do zakładu szewskiego, gdzie zajmą się nimi fachowcy. Alternatywą jest samodzielne zastosowanie specjalnego preparatu do zmiękczania skór (lecz tutaj należy dobrze dobrać środek i zachować daleko posuniętą ostrożność podczas jego stosowania).

*Rozciąganie butów, czy to przez szewca w warsztacie czy wykonane w warunkach domowych przy pomocy specjalnych preparatów, zawsze jest ingerencją w produkt. Nawet przy zachowaniu niezbędnych środków ostrożności, nie da się w 100% wykluczyć, że coś pójdzie nie tak. Pamiętaj, że jeśli decydujesz się w ten sposób pomóc butom w dostosowaniu się do kształtu stopy, robisz to na własną odpowiedzialność! Przytoczone w powyższym tekście przykłady nie mogą być podstawą do ewentualnych reklamacji.

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.