Przygotowanie sprzętu trekkingowego do sezonu | 8academy
18.03.2018

Przygotowanie sprzętu trekkingowego do sezonu

Nie możecie się doczekać pierwszego w roku wypadu do schroniska? A może spędzacie godziny nad mapą, kreśląc już ambitne, wakacyjne plany? Jeśli po zimowej przerwie znów zatęskniliście za górami, pora zajrzeć do szaf oraz schowków i odkurzyć parę rzeczy.

                       

Dobre przygotowanie sprzętu trekkingowego do sezonu, to warunek konieczny, jeśli chcemy cieszyć się widokami, zamiast martwić mniejszymi bądź większymi niewygodami. Bo jest bardzo prawdopodobne, że sprzęt, o który w wystarczający sposób nie zadbamy, na trasie lub podczas biwaku da nam nieźle popalić. Na co zatem zwrócić uwagę, gdy nie chcemy mieć przykrych niespodzianek? Oto kilka podpowiedzi.

Buty

Dobre buty trekkingowe to podstawa – i to niezależnie od charakteru naszej działalności. Dlatego przed wyruszeniem na szlak warto zafundować im mały przegląd. W trudnych, górskich warunkach buty narażone są na szybsze zużycie. Jeśli eksploatowane były dosyć intensywnie, dobrze jest przyjrzeć się ich podeszwom. Wyraźnie starty bieżnik może oznaczać, że czas już wysłać je na outdoorową emeryturę. I lepiej zrobić to zawczasu, gdyż przeciąganie tematu w nieskończoność, w najlepszym przypadku grozi siniakami.

Przygotowanie sprzętu trekkingowego do sezonu

Przed sezonem warto sprawdzić stan techniczny butów oraz dokładnie je wyczyścić i zaimpregnować. (fot. Piotr Deska)

Ale zużyciu podlegają też inne elementy. Warto starannie przyjrzeć się cholewce i sprawdzić, czy nie jest ona przetarta w sposób, który w czasie ulewy mógłby skutkować powodzią w środku. Dobrze jest też skontrolować stan sznurówek, a w razie uszkodzeń, wymienić je na nowe.

Co w sytuacji, gdy buty nie posiadają większych śladów zniszczeń, ale zaczyna w nich odstawać otok czy podeszwa? W takim przypadku warto sięgnąć po klej dedykowany sprzętowi outdoorowemu, który jest na tyle mocny, by sprostać górskim wyzwaniom – np. McNett Seam Grip.

Jeśli poprzedni sezon wiosenno-letnio-jesienny nie został spuentowany dokładnym wymyciem i zaimpregnowaniem obuwia to ostatni moment, żeby nadrobić te zaległości. Jak podejść do tematu? O tym jak zadbać o buty trekkingowe pisaliśmy w jednym ze wcześniejszych artykułów.

Odzież

Wczesna wiosna to odpowiedni moment, by wyciągnąć z szaf ubrania, z których korzystamy zwykle podczas górskich wojaży w cieplejszych porach roku. Dobrze jest wtedy sprawdzić ich stan techniczny: “kondycję”, w jakiej do nowego sezonu dotrwał materiał, ilość guzików, działanie zamków… itp. Im szybciej się za to zabierzemy, tym więcej czasu będziemy mieć na ewentualne naprawy (np. zaklejenie zniszczonego miejsca specjalną łatką o ciekawym kształcie), czy zastąpienie wysłużonych ubrań, takimi, co pachną jeszcze nowością.

Być może naszym górskim ciuchom należy się jedynie drobna konserwacja. Ubrania outdoorowe są jednak nieco inną kategorią, niż odzież noszona na co dzień. Często wymagają specjalnego traktowania oraz użycia dedykowanych im środków piorących, które delikatnie obejdą się z użytymi materiałami, dłużej zachowując ich właściwości. W przypadku odzieży wierzchniej, od której zwykle oczekujemy ochrony przed wilgocią, dochodzić może jeszcze konieczność przeprowadzenia impregnacji. Ten temat był już kilkakrotnie poruszany na naszych łamach. Porady dotyczące prania i impregnacji polarów dostępne są TUTAJ. W 8academy ukazał się też artykuł o praniu odzieży membranowej, oraz tekst o konserwacji kurtek puchowych.

zestaw naprawczy do odzieży

Co z osobami, które wyjątkowo mocno przywiązują się do ulubionych rzeczy? W wydłużeniu życia wyeksploatowanej odzieży pomóc mogą specjalne zestawy naprawcze. (fot. Piotr Deska)

Plecak

Gdy po ostatniej wycieczce górski plecak poszedł nagle w odstawkę, warto wyciągnąć go ze schowka i przyjrzeć się wszelkim paskom, suwakom i zapięciom, by uniknąć niemiłej niespodzianki, która mogłaby uprzykrzyć najfajniejszy wyjazd. Jeśli nie zostawimy tego na ostatnią chwilę, można będzie coś zrobić z zacinającym się zamkiem, czy wymienić pękniętą sprzączkę. Dobrze też zainteresować się losem wyposażenia dodatkowego, takiego, jak bukłak (osobom zainteresowanym tym tematem polecamy artykuł: Mycie i czyszczenie bukłaka na wodę – poradnik).

A co w przypadku, gdy plecak prosi się już o konserwację? Do tej kwestii podejść należy ze sporą dozą ostrożności. Pranie w pralce nie będzie zbyt rozsądnym rozwiązaniem, bo możemy narazić nasz sprzęt na uszkodzenie oraz spłukanie impregnacji. Bezpieczniej będzie jeśli przepłuczemy go w wannie. W przypadku bardziej uporczywych zabrudzeń, można skorzystać z preparatów dedykowanych sprzętowi outdoorowemu, takich jak Grangers Gear Cleaner.

Śpiwór

A może szykuje się wypad z noclegiem? Jeśli tak, to pora zatroszczyć się o śpiwór. Dobrze jest sprawdzić stan tkaniny i szwów oraz sprawdzić działanie zamków. Następnie wypadałoby ocenić, czy należą mu się jakieś „zabiegi odświeżające”. Śpiworów nie pierze się często, bo to mogłoby wpłynąć niekorzystnie na ich właściwości termiczne. Póki nasz śpiwór nie jest bardzo brudny, wystarczyć powinno przetarcie zabrudzonych miejsc wilgotną gąbką. Czasami warto sięgnąć po preparat działający miejscowo. Gdy jednak uznamy, że to za mało, czeka nas zadanie nieco większego kalibru. Musimy – bowiem – wziąć poprawkę, na spore gabaryty śpiwora oraz dosyć delikatną naturę wypełnienia – szczególnie widoczną w przypadku “puchówek”, które przez niewiedzę lub nieuwagę łatwo jest zniszczyć.

Śpiwór (zarówno puchowy, jak i syntetyczny) można oddać do specjalizującej się w tym pralni – to metoda najwygodniejsza, która powinna gwarantować najwyższy poziom bezpieczeństwa – warta rozważenia szczególnie, gdy mamy sprzęt drogi (wtedy cena takiej usługi wydaje się relatywnie niższa). Oczywiście podobną operację da się też przeprowadzić w warunkach domowych, trzeba jednak bardzo uważać. Niektórzy użytkownicy śpiworów preferują pranie w wannie. Są też tacy, którzy ułatwiają sobie zadanie, korzystając z pralki automatycznej – warunkiem jest większy bęben, który zagwarantuje odpowiednio dużo miejsca. Należy jednak pamiętać o przestrzeganiu zaleceń producenta. Często takie zabiegi wymagają delikatnego programu i niskiej temperatury. Niewskazane są też zbyt duże obroty. No i jeszcze środek piorący. Niezależnie od tego, czy pierzemy w rękach, czy w automacie, lepiej postawić na preparaty nieinwazyjne – dedykowane takim właśnie wyrobom (np. zestaw Grangers Down Wash Kit do puchu, czy Grangers Performance Wash w przypadku syntetyków).

Po wypraniu śpiwora powinno być z górki? Niekoniecznie! Suszenie to kluczowy moment w całym procesie konserwacji puchówek. Niewłaściwe przeprowadzenie tej operacji może doprowadzić do utraty loftu, czyli tego, co zapewnia doskonałą termikę. Zadania nie ułatwia fakt, że śpiworów nie powinno się wykręcać. W przypadku wersji puchowych dobrze jest skorzystać z suszarki bębnowej, która – jeśli spełnione zostaną określone warunki – jest w stanie ułatwić i przyspieszyć całą operację. Alternatywą jest suszenie tradycyjne, które może trwać kilka dni i podczas którego należy pamiętać o ręcznym rozbijaniu puchu. W przypadku syntetyków, nie zawsze jest możliwość skorzystania z suszarki bębnowej (warto sprawdzać metkę) – tradycyjne suszenie jest za to o wiele krótsze.

Maty i Materace

W przypadku mat i materaców kontrola stanu technicznego może sprowadzać się do sprawdzenia szczelności. Jeśli wykryjemy wyciek powietrza, a winę za to ponosi przedziurawiony materiał, możemy podjąć się próby sklejenia go. Umożliwiają to specjalne zestawy naprawcze, dosyć często oferowane przez producentów takiego sprzętu (np. Therm a Rest Instant Field Repair Kit). Odświeżenie maty lub materaca polega zwykle na usunięciu kurzu i zabrudzeń wilgotną szmatką.

Zestaw naprawczy do namiotu

Przed sezonem warto też zatroszczyć się o namiot, uzupełniając brakujące części i fundując mu mycie oraz impregnację. (fot. Piotr Deska)

Namiot

Chociaż noclegi pod namiotem to perspektywa nieco dalsza, bo raczej dotycząca wakacji, nie zaszkodzi już teraz sprawdzić, czy nasz sprzęt nie został zdekompletowany. Najczęściej – rzecz jasna – gubią się elementy najmniejsze, czyli szpilki oraz śledzie. Na szczęście takie braki bez problemu można uzupełnić. Co więcej – w tym segmencie wybór jest spory. Obok modeli klasycznych znajdziemy tu też wersje ultralekkie oraz outdoorowe osobliwości – takie jak Rockland Led Light Tent Pegs, czyli śledzie wyposażone w żarówki ledowe (!), które oprócz tego, że gwarantują stabilność konstrukcji, oświetlają namiot z zewnątrz. Przyznać trzeba, że takie świecące śledzie trudniej jest zgubić.

A co, gdy odkryjemy pęknięty pałąk od stelaża? Spokojnie, na to też jest metoda! Wystarczy zamówić specjalną tubę naprawczą o odpowiedniej średnicy i za jej pomocą wzmocnić uszkodzony segment. Można też obrać inną strategię i dokupić zestaw zapasowych pałąków. Problemem nie powinny być też zdekompletowane linki, które też znaleźć możemy w ofercie sklepów outdoorowych.

Bywa tak, że namiot jest w pełni sprawny, ale już prosi się o wyczyszczenie. Wtedy najlepiej skorzystać ze specjalnego preparatu, stworzonego z myślą właśnie o namiotach – takiego, jak Grangers Tent + Gear Cleaner, który usuwa zabrudzenia i likwiduje nieprzyjemne zapachy, pozostawiając właściwości hydrofobowe materiału.

Możemy też zadbać o wytrzymałość namiotu, używając dobrego impregnatu, dedykowanemu podobnym akcesoriom. Najlepiej spiszą się preparaty takie jak Grangers Fabsil , które nie tylko zabezpieczają tkaninę przed wodą (z czym przede wszystkim kojarzy się impregnacja), ale także ochronią ją przed niszczycielskim działaniem promieni UV.

jak czyścić odzież trekkingową

Czasami wystarczy drobna naprawa, innym razem warto pomyśleć o wymianie. Najważniejsze, by w nowy sezon wejść ze sprzętem, który jest sprawny. (fot. Piotr Deska)

Przygotowanie sprzętu trekkingowego do sezonu – podsumowanie

Ile czasu potrzeba na odpowiednie przygotowanie sprzętu trekkingowego do sezonu? To zależy od kilku czynników. Jeśli cechuje nas systematyczność i pamiętaliśmy o czynnościach konserwacyjnych po ostatnim powrocie z gór, taki „przegląd” pójdzie bardzo sprawnie. Nasze zadanie będzie polegać na „organoleptycznym” upewnieniu się, że kilkumiesięczne leżakowanie w szafie nie zaszkodziło naszej outdoorowej „kolekcji”. Nieco więcej czasu potrzebować będą ci, którzy działają od zrywu do zrywu oraz osoby, w których naturze jest ciągłe przedłużanie życia wysłużonego sprzętu. Oczywiście są rzeczy, do których mocno się przywiązaliśmy – takie, które urzekły nas jakością, więc zasługują na inwestowanie w ich naprawę. Należy jednak zachować tu zdrowy rozsądek. Jeśli nadmierne przywiązanie do sprzętu trekkingowe grozić może obniżeniem poziomu bezpieczeństwa, nie powinno być miejsca na sentymenty.

                   

Udostępnij

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.