Jak powstają buty Hanwag, czyli krótki spacer... Rafał Waluś | 8academy
08.11.2017

Jak powstają buty Hanwag, czyli krótki spacer po fabryce

Od niemal stu lat produkowane są w bawarskiej miejscowości Vierkirchen i – w co niełatwo uwierzyć – mogą składać się nawet ze 180 części. Tak zaawansowane konstrukcje znajdziemy wśród... butów trekkingowych marki Hanwag.

                       

Bez dobrego obuwia ani rusz – tej starej zasady nie trzeba chyba przypominać żadnemu miłośnikowi gór. Ale czy wiemy o co chodzi w procesie ich produkcji? Zapraszamy na wirtualną wycieczkę po fabryce w Vierkirchen, podczas której pokażemy jak powstają buty Hanwag.

Jak powstają buty

Siedziba firmy Hanwag w Vierkirchen. (fot. Rafał Waluś).

Tradycja, która zobowiązuje…

Historia firmy sięga roku 1921, kiedy to Hans Wagner otworzył pracownię szewską. I trzeba powiedzieć, że od początku był to zakład wyjątkowy, bo dystansował konkurencję pod względem dbałości o szczegóły. Najwyższa jakość obuwia, które wychodziło spod ręki mistrza Wagnera, to zasługa pewnego patentu (który – zresztą po dziś – należy do wizytówki marki). Opanował on bowiem trudną technikę łączenia skór za pomocą podwójnych szwów. Kunsztownie wykonane obuwie ze znaczkiem Hanwag (jak łatwo się domyślić, jest to skrót od pierwszych liter imienia i nazwiska twórcy marki) od przeszło stu lat zdobywa uznanie najbardziej wymagających klientów. No ale piękna tradycja to jedno, a wymagania współczesnego rynku to drugie. Zatem jak dziś powstają buty tej renomowanej marki?

Na początku jest projekt

Produkcja buta to proces skomplikowany i długi, a pierwszym krokiem jest projekt. Wszystko zaczyna się niepozornie – od kilkudziesięciu kresek na ekranie monitora. Czy to dużo? Chyba nie, jeśli weźmie się pod uwagę, że but może składać się, aż ze… 180 części! Ten nieco abstrakcyjny szkic umożliwi fachowcom stworzenie produktu, będącego prawdziwym dziełem szewskiej sztuki.

solidne obuwie z Niemiec

Projekt, na podstawie którego powstaną buty. (fot. Rafał Waluś)

Jak pozyskiwana jest skóra?

To, że do produkcji butów skórzanych potrzebować będziemy skóry, nie jest żadnym odkryciem – kluczowe znaczenie mają jej parametry. Większość modeli oferowanych przez Hanwag powstaje na bazie skór krów z Austrii, Bawarii, Tyrolu i Szwajcarii. Dlaczego taki wybór? Zwierzęta hodowane w tych regionach wyróżniają się skórą o grubości oraz strukturze najbardziej odpowiedniej dla butów górskich. Kierunek alpejski nie jest jednak jedynym, z jakiego pozyskuje się surowiec. W ofercie bawarskiej firmy znajdziemy też obuwie ze skóry Yaka, która sprowadzana jest prosto z Lhasa’y w Tybecie.

Trzeba znać zwierzęce zwyczaje

Czy widzieliście kiedykolwiek krowę leżącą „na plecach”? No właśnie! Hanwag bierze pod uwagę także… zwierzęce zwyczaje. Produkty tej marki najczęściej wykorzystują skórę z grzbietu – która nie jest aż tak narażona na uszkodzenia, jak skóra z brzucha, a przy tym charakteryzuje się większą grubością i mniejszą podatnością na rozciąganie. Tu nie może być przypadku, dlatego przed przekazaniem skór do produkcji każda partia surowca jest dokładnie sprawdzana.

Obuwnicze unikaty

Wróćmy jeszcze do butów ze skóry Yaka. Zwierzęta te przez okrągły rok przebywają na zewnątrz. Przed każdą zimą przeprowadzane są badania populacji, na podstawie których typuje się osobniki niemające szans, by przetrwać zimę – i to właśnie z nich pozyskuje się surowiec. Z uwagi na naturalne środowisko życia tych zwierząt, skóry mogą posiadać ślady spowodowane kontaktem z cierniami, czy śniegiem. To sprawia, że każdy but jest unikalny. Ba, można wręcz zaryzykować twierdzenie, że nie sposób znaleźć dwóch par, które byłyby identyczne. Co więcej, z uwagi na proces pozyskiwania skóry, ilość produkowanych butów nie przekracza 10,000 – 12,000 par w skali roku – dlatego jest to, swojego rodzaju, limitowana edycja.

Wczytuję galerię

Jak powstają buty Hanwag?

Mamy projekt oraz wysokiej jakości skórę i co dalej? Czas na proces produkcji. Składa się on z kilku etapów, o których opowiemy w telegraficznym skrócie.

1. Wykrój

Z wybranego kawałka wykrawa się, już automatycznie, potrzebne części. Aby wszystko precyzyjnie do siebie pasowało, skóra w niektórych miejscach jest przycinana na grubości. Dzięki temu poszczególne części nie nałożą się, a tym samym nie stworzą niepotrzebnych zgrubień. W niektórych modelach skóra otrzymuje dodatkowe wsparcie w postaci membrany Gore-Tex.

2. Tworzenie „botka”

W następnym etapie do gry wchodzi kopyto szewskie, na podstawie którego tworzy się formę buta. Wycięte części zszywa się lub skleja, a następnie wraz z kopytem tworzy się „botek”, który w tej formie przejdzie kolejne fazy produkcji.

Wczytuję galerię

3. Montaż podeszwy i otoka

Później dodaje się spodnią warstwę oraz nakłada się klej, następnie boczne części obkleja się gumą w celu dodatkowego zabezpieczenia całości przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, w których będą one wykorzystywane. Kolejną fazą jest łączenie podeszwy wraz z „botkiem”. Dopiero od tej pory cały twór możemy nazywać butem.

4. Czyszczenie, pakowanie, wysyłka…

Zostaje jeszcze montaż mniejszych detali oraz przeprowadzenie procesu czyszczenia. Dopiero po tym wszystkim buty gotowe są do pakowania oraz wysyłki. Jak widać produkcja skórzanego obuwia to długi i wyczerpujący proces. A wszystko po to, żeby buty mogły być używane przez długi czas.

Wizyta w fabryce Hanwag

Tak przygotowane buty gotowe są do wysyłki. (fot. Rafał Waluś)

Drugie życie ulubionych butów!

Co ciekawe, firma Hanwag posiada komórkę, która zajmuje się „przywracaniem do życia” naszych ulubionych, dopasowanych do stóp podczas długich godzin marszu, butów. W obuwiu, które dostaje się do działu „odnowy” wymienia się podeszwy oraz klej. Dzięki takim zabiegom odzyskuje ono dawny blask. Zdarza się, że procesowi temu poddawane są buty, które mają już… 25 – 30 lat!

Miejsce warte odwiedzenia

Tak, w dużym skrócie, wygląda proces powstawania produktów ze znaczkiem Hanwag. Jeśli kiedykolwiek będziesz w okolicach miejscowości Vierkirchen i nadarzy się możliwość odwiedzenia tamtejszej fabryki butów, to nie wahaj się. Warto!

A jeśli takiej okazji nie będzie, zapraszamy do obejrzenia krótkiego reportażu.

Fabrykę Hanwag w Vierkirchen odwiedził Rafał Waluś.

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.