21.04.2017

Test butów wspinaczkowych Ocun

To marka, której fanom wspinaczki specjalnie przedstawiać nie trzeba. Firma Ocun, będąca kontynuatorką tradycji Rock Pillars, produkcją sprzętu dla łojantów zajmuje się już niemal od trzech dekad. Jedną z najważniejszych kategorii w jej ofercie są buty. Czym wyróżniają się wyroby czeskiego producenta i na czym polega ich popularność? Zachęcamy do zapoznania się z wynikami zorganizowanego przez nas testu.

Test butów wspinaczkowych Ocun objął obuwie z rodzin: Diamond, Ozone oraz absolutną nowość – OXI. By uzyskać pełen obraz cech i możliwości testowanych butów, postanowiliśmy zestawić deklaracje producenta z subiektywnymi odczuciami wspinaczy, którzy mieli okazję sprawdzić konkretne modele w warunkach “bojowych”. Pytaliśmy się ich o pierwsze wrażenie oraz zachowanie butów podczas wspinu, a na koniec poprosiliśmy o krótkie podsumowanie i przyznanie ocen w 5 kategoriach: krawądki, dziurki, pięta, tarcie, wygoda.

OCUN DIAMOND

Ocun Diamond to buty stworzone z myślą o doświadczonych łojantach, szykujących się na najbardziej ekstremalne drogi. Wyróżnia je bardzo duża asymetria. Cholewka, wykonana z połączenia syntetycznej oraz naturalnej skóry, gwarantuje dużą elastyczność, a co za tym idzie dobre dopasowanie do stopy oraz wzorcowe oddychanie. Dzięki rezygnacji ze szwów w obrębie pięty (ten patent stosowany jest przez czeskiego producenta od roku 1994) stopy nie są tak narażone na podrażnienia i otarcia. W butach tych zastosowanie znalazł klasyczny system wiązania Lace Up, pozwalający na precyzyjne dopasowanie buta do stopy, nawet gdy ta nie ma typowego kształtu. Wsparcie palcom zapewnia także śródpodeszwa wykonana w technologii 3D Fit System. Dopełnieniem konstrukcji jest podeszwa Vibram XS Grip 4 mm, wykonana z gumy cieszącej się znakomitą reputacją wśród zaawansowanych wspinaczy.

Buty wspinaczkowe na najtrudniejsze drogi

Charakterystyka butów Ocun Diamond (fot. 8a.pl).

Test butów wspinaczkowych Ocun – opinie wspinaczy

KAMIL FERENC
Pierwsze wrażenie: Najbardziej asymetryczny z gamy butów Ocun, personalnie mój numer dwa tylko dlatego, że jest mniej uniwersalny od Ozone. Ze względu na swoją budowę przeznaczony dla bardziej zaawansowanych wspinaczy. Trzeba odbyć kilka treningów żeby się rozbił i dopasował do stopy.
Wspinanie: Najchętniej stosuję go podczas wspinania w Polsce, czy na mniej przewieszonych drogach za granicą, gdzie kluczowa jest precyzja i dobre czucie ale nie jest tak konieczna możliwość haczenia. W tej kwestii na piętę nie można narzekać natomiast podhaczanie palców jest utrudnione przez brak gumy na czubku i system sznurowania. Lubię je także ubrać podczas startu na zawodach boulderowych, gdy wiem, że czeka mnie czujne skradanie po paczkach i praca na małych stopniach. Tam dają sobie radę naprawdę dobrze.
Podsumowanie: W trakcie użytkowania but nie traci kształtu, nie deformuje się.

KAROLINA  OŚKA
Pierwsze wrażenie: Buty mają agresywny, asymetryczny profil. Pomimo tego, że stopa jest w nich dość mocno wykręcona, są wygodne i dobrze dopasowane. Kupując je, nie można przesadzić ze zbyt małym rozmiarem. W porównaniu do Ozone, Diamondy trzeba wziąć większe.
Wspinanie: Buty są bardzo precyzyjne. Świetnie wpasowują się w dziurki i stoją na małych krawądkach. Asymetryczny zakrzywiony czubek sprawia, że ma się duże poczucie pewności stania na stopniach z ostrymi krawędziami. Do takich Diamond wręcz się klei. Ze śliskimi tarciowymi stopniami trzeba bardziej uważać.
Podsumowanie: But na drogi, na których konieczne jest bardzo precyzyjne stawanie na stopniach, szczególnie jeśli są to małe ukryte dziurki. Mimo asymetrycznej konstrukcji, jest bardzo wygodny.

Test butów wspinaczkowych Ocun

Michał Grzyb podczas finału zawodów Krak’em All 2016 (fot. Tomasz Szkatuła).

MICHAŁ GRZYB
Pierwsze wrażenie: Solidna, asymetryczna konstrukcja. Po założeniu zaskakująco wygodny. Sznurowanie zapewnia elastyczne dopasowanie do kształtu stopy.
Wspinanie: Wymaga 6-8 sesji wspinaczkowych, żeby idealnie dopasować się do kształtu stopy a po tym okresie, co bardzo istotne, but już się nie defasonuje. Konstrukcja buta nadaje mu sztywność co jest kluczowe przy małych stopniach, wymagających precyzyjnego ustawienia stopy.
Podsumowanie: Świetnie sprawuje się zarówno w skałach jak i na panelu. Sprawdzony w boju na drogach polskiej Jury, Frankenjury i Ospu oraz na zawodach w boulderingu. Diamond to dla mnie połączenie precyzji i wygody.

Test butów wspinaczkowych

Oceny wystawione butom Ocun Diamond przez wspinaczy. (fot. 8a.pl)

OCUN OZONE (QC / Lady / Plus)

Serię tę tworzą zaawansowane technicznie buty, zaprojektowane z myślą o najbardziej wymagających wspinaczach. Dzięki zastosowaniu cholewki z syntetycznej skóry uzyskano strefy o zwiększonej elastyczności, zachowując dużą wytrzymałość buta na rozciąganie podczas użytkowania. Za stabilność na krawądkach i rysach oraz maksymalne tarcie w każdej temperaturze odpowiada Vibram XS Grip. Dzięki udanemu połączeniu miękkiej mieszanki gum ze sztywną podeszwą, model ten szczególnie sprawdza się w przypadku bardziej ekstremalnych odmian wspinaczki.

Buty wyposażone zostały w 3-Force® System, co oznacza, że w okolicy przódstopia posiadają specjalnie uformowany płat gumy, opinający boki i stabilizujący stopę. To rozwiązanie powoduje, że utrzymywanie się na stopniach odbywa się kosztem mniejszego nakładu siły. Specjalnie zaprojektowana pięta, w której wyeliminowano przeszycia, gwarantuje stopom podwyższony komfort oraz bardzo dobrą przyczepność.

Specjalną konstrukcję ma też język, który składa się z 3 warstw: kanalikowej siatki, miękkiej pianki i 3D Mesh, co zapewnia świetną wentylację i ułatwia pozbywanie się nadmiaru wilgoci. Oprócz sztandarowego modelu Ocun Ozone QC buty wspinaczkowe z tej rodziny dostępne są także w wersjach: dedykowanej paniom (Ocun Ozone Lady) oraz przeznaczonej dla osób z szerszą stopą (Ocun Ozone Plus).

Wczytuję galerię

Test butów wspinaczkowych Ocun – opinie wspinaczy

KAMIL FERENC (Ozone QC)
Pierwsze wrażenie: Model ten znam bardzo dobrze, ponieważ obecnie mam już… ósmą parę. Jest to but który nie rozbija się zbytnio, dzięki czemu nie trzeba się katować przez kilka treningów, tylko od razu czujemy komfort. Przy tym zachowuje swój kształt do końca użytkowania.
Wspinanie: Na początku jest dość twardy przez co czucie może nie jest najlepsze, ale w trakcie wspinania dopasowuje się do stopy i jest coraz lepiej. Jak dla mnie to najbardziej uniwersalny z gamy modeli Ocun. Ozone zdecydowanie dają sobie radę zarówno z małymi i niewygodnymi stopniami, jak i podhaczeniami palców i pięty, przy czym pięta jest jego bardzo dużym plusem. Trwałość jest na wysokim poziomie – pomimo tego, że mocno eksploatuję buty (dużo dni w skałach, dużo podhaczeń, mocne dopinanie rzepów) – w momencie gdy guma już jest zdarta, Ozon wciąż ma swój pierwotny kształt. Czasami tylko pięta potrafi się odkleić od cholewki buta, co trochę przeszkadza w trudniejszych haczeniach.
Podsumowanie: Polecam go bez względu na to gdzie ma być stosowany, sprawdzi się w skałach zarówno z liną, jak i krótkich formach, podczas zawodów i na treningu.

Wczytuję galerię

KAROLINA OŚKA (Ozone QC)
Pierwsze wrażenie: Pierwsze założenie nowych Ozone’ów jest wyzwaniem. Ich konstrukcja eliminuje ryzyko kupienia zbyt małego rozmiaru. Po prostu nie dałoby się ich włożyć.  Kiedy jednak uda się tego dokonać okazuje się, że but jest zaskakująco wygodny. Idealnie dopasowuje się do stopy. Nic w nim nie uciska, nie ma luzów i pustych przestrzeni. Ma się wrażenie że jest ściśle przylegającą skarpetką. Czucie skały od początku jest w nim dobre.
Wspinanie: Jest to jeden z nielicznych modeli butów, w których od pierwszej wstawki wspinało mi się po prostu dobrze. Nie trzeba go rozbijać, ani przyzwyczajać się do niego. W miarę użytkowania dopasowuje się do stopy i lekko rozbija (maksymalnie pół rozmiaru). Znakomicie sprawdza się na tarciowych i krawądkowych stopniach. Stanie na mikroząbkach i małych skalnych orzeszkach jest już trudniejsze. But ma dość szeroki i wysoki czubek, przez co czasem trudno w nich stawać w małych dziurkach. Pięta idealnie opina stopę. Nie ma żadnych luzów, nawet przy wymagających haczeniach nie zsuwa się. But jest dość miękki i dzięki temu dobrze stoi na tarcie. W moim odczuciu mógłby mieć jednak nieco sztywniejszą podeszwę. Na długich drogach z małymi stopniami po prostu nabija łydki.
Podsumowanie: Ozone to najwygodniejszy but w jakim się wspinałam. Jest odpowiedni dla wspinacza na każdym poziomie. Bardzo uniwersalny, jednak ze wskazaniem na drogi o tarciowych stopniach i takie, na których duże znaczenie ma wygoda przy zachowaniu precyzji. Świetnie sprawdzi się zarówno na długich drogach w skałach jak i wielowyciągach. Dobra pięta i guma na palcach sprawia z kolei, że i na baldy, czy do wspinania w dużym przewieszeniu nadaje się równie dobrze.

Buty dla łojantów

Katarzyna Ekwińska testuje buty Ocun Ozone QC. (fot. archiwum Katarzyny Ekwińskiej)

KATARZYNA EKWIŃSKA (Ozone QC)
Pierwsze wrażenie: Tuż po szybkim rozbiciu butów zabrałam je na Jurę i „puściłam na głęboką wodę”, ciekawa jak się spiszą. Mój test przeszły lepiej niż się spodziewałam, ponieważ to właśnie w nich udało mi się poprowadzić swoją pierwszą VI.5 OS.
Wspinanie: Dla mnie dużym atutem tych butów jest ich wygoda, przy jednoczesnym super dopasowaniu. W pięcie nie ma miejsca na niepotrzebną przestrzeń, a wielometrowe wspinanie jest całkiem komfortowe. Dobrze stoją na krawądkach i na  tarciu, co jest szczególnie ważne przy trudniejszych drogach. Dodatkowo daje plusa za mocne rzepy, bo z tym różnie bywa…
Podsumowanie: Uważam, że Ozony to wszechstronne buty. Całkiem „agresywna” budowa, ale przy zachowaniu wygody, sprawia, że są dobre dla wspinaczy zarówno bardziej, jak i mniej zaawansowanych. Według mnie buty są dość twarde, dlatego polecam je szczególnie w skały, a nieco mniej na ściankę.

Test butów dla wspinaczy

Damian Granowski testuje Ocun Ozone QC w Arco Belvedere (fot. Anna Resiak).

DAMIAN GRANOWSKI (Ozone QC)
Pierwsze wrażenie: Podczas przymierzania zastanawiałem się jak but się rozbije. Zdecydowałem się na rozmiar 43 (mój „normalny” rozmiar stopy to 44,5). But dobrze opinał stopę i ból był akceptowalny ;). Wspinanie: Pierwsze wspinaczki w skałach potwierdziły moją teorię, że Ozone świetnie spisuje się na krawądkach, a nieco gorzej w dziurkach (ale i tak jest dobrze). Podeszwa jest asymetryczna i dość sztywna, przez co na obłych stopniach nie jest tak dobra jak dedykowane do tego buty. Z czasem but się nieco rozbił – muszę przyznać, że nawet bardziej, niż się spodziewałem (przykładowo Ocuny Rebel prawie w ogóle się nie rozbiły). Nie jest to jednak rozbicie wielkości butów La Sportivy. Co ciekawe, znajomi wspinacze, którzy kupili rok po mnie te buty mówią, że prawie w ogóle się nie rozbijają. Myślę, że kupno jeszcze mniejszego numeru pomogłoby podnieść precyzję stania na mniejszych stopniach. Wspinanie w Ozonach jest całkiem wygodne (mam dość wąską stopę z wysokim podbiciem), dzięki temu buty służą mi do wspinania po większości dróg wspinaczkowych. Tylko na drogi z małymi stopniami zabieram Ocuny Rebele (sztywniejsza podeszwa i nie rozbiły się tak). Świetnie spisują się również na panelu (zwłaszcza haczenie pięty jest całkiem niezłe).
Podsumowanie: Są to wszechstronne buty, które spasują każdemu średnio zaawansowanemu wspinaczowi. Myślę, że mogą być one spokojnie kupowane przez początkujących jako druga para butów wspinaczkowych w życiu. Zaawansowani wspinacze docenią je w granicie, wapieniu i na weście.

MATEUSZ MAZUR (Ozone QC) 
Pierwsze wrażenie: Buty mają agresywny wygląd i mogą się podobać. Nawet ubrudzone magnezją przyciągają uwagę. Wykonane na medal – nic się nie pruje, nie odkleja, a materiał nigdzie nie jest poprzecierany. Muszę przyznać, że w kwestii trwałości Ozone biją La Sportive. Są zapinane na rzepy, które trzymają solidnie i pomagają jeszcze lepiej dopasować but do stopy – są świetnym dopełnieniem jakiegoś wymyślnego patentu, zastosowanego w tym modelu. Wygoda użytkowa zaskakuje i to już od pierwszego założenia.
Wspinanie: Buty są średnio sztywne, ale nie za miękkie, dzięki czemu nadają się też dla początkujących wspinaczy. Nie przypadło mi do gustu mocowanie języka z boku – utrudnia mi to zawsze ułożenie go podczas zakładania. Poza tym małym mankamentem, który być może nikomu, poza mną nie przeszkadza, język jest świetny – miękki i nie uwiera. Stabilizuje but, tak jak powinien. Pięta, choć wolałbym, gdyby była cała oblana gumą, jest dobrze zaprojektowana. Nie ześlizguje się. Przyzwoicie pracuje na małych i średnich stopniach. Dobór rozmiaru, to indywidualna kwestia. Trzeba jednak wiedzieć, że Ocun trochę dopasowują się do stopy.
Podsumowanie: Ozone to bardzo uniwersalne buty. Są wygodne, ładne, wystarczająco precyzyjne i trwałe. Zdecydowanie polecam!

Najlepsze buty dla wspinaczy

Oceny wystawione butom Ocun Ozone QC (fot. 8a.pl)

KINGA OCIEPKA-GRZEGULSKA (Ozone Lady)
Pierwsze wrażenie: Przed butami asymetrycznymi wzbraniałam się bardzo długo, sądząc, że moja stopa do nich nie pasuje. Może, dlatego, że nigdy wcześniej nie trafiłam na model, w którym odczuwałabym komfort. Z Ozonami Lady było inaczej. Dzięki kształtowi i solidnym rzepom buty przylegają idealnie, a stopa nie przesuwa się w trakcie wspinania i nie ma potrzeby jej poprawiania. Materiał, z którego zbudowana jest cholewka, jest bardzo przyjemny dla stopy. Wkłada się je miękko i nie powodują żadnych otarć.

Buty wspinaczkowe dla kobiet

Kinga Ociepka-Grzegulska i Ocune Ozone Lady w Mamutowej. (fot. Stefan Madej)

Wspinanie: Precyzja, którą odczułam na małych krawądkach, była niesamowita (pomimo, iż były nierozbite). Usztywnienie i czubek są idealne. But nie uginał się stojąc w pionie na małych dziurkach i od razu mogłam mu zaufać. Zamiast, jak wcześniej, przyzwyczajać się do nowych butów powoli, robiąc w nich wspinki rozgrzewkowe, a na projekty wracając do starych, założyłam Ozone i już ich nie zdjęłam. Najbardziej w Ozone’ach kocham piętę – wypełnia ona but całkowicie, nie ma wolnej przestrzeni. Nie miałam wcześniej butów, które dawałyby mi taką pewność, że pięta nie zjedzie z oblaka, czy małego ząbka. Dzięki temu, but świetnie sprawdził się na balderach i w Mamutowej. To w nich przekroczyłam po raz pierwszy stopień VI.7, robiąc Szaleństwo ludzi zdrowych w Mamutowej. Na drodze tej istotną rolę odgrywają podhaczenia palców i zahaczenia pięty. Gdy pierwszy raz wspinałam się w skałach w Ozone Lady, zaskoczyło mnie uczucie świetnej przyczepności, jak gdyby but miał tarcie mimo śliskich stopni. Model ten zawdzięcza to świetnej gumie Vibram XS Grip. Ostatnią cechą, jaką zauważyłam po dłuższym użytkowaniu jest to, że w miarę zużycia but staje się bardziej miękki, ale nie zmienia swojej formy – nie staje się tak zwanym „kapciem” i utrzymuje swoją sztywność.
Podsumowanie:
 Polecam te buty zaawansowanym wspinaczom. Według mnie nadają się świetnie na naszą polską Jurę – małe dziurki i krawądki, do balderowania jak i w przewieszenia. W zależności od tego, jak przyzwyczajona jest nasza stopa do asymetrii, mogą trochę męczyć stopę na bardzo długich drogach (jedyny minus, jaki zauważyłam). Według mnie, jest to mała cena za osiągniętą precyzję, niespotykaną dla mnie w żadnym innym bucie.

buty wspinaczkowe na węższą stopę

Oceny wystawione butom Ocun Ozone Lady (fot. 8a.pl)

OCUN OXI

OXI, OXI S, OXI Lady
Buty o średniej (Ocun OXI), bądź dużej asymetrii (Ocun OXI S, Ocun OXI QCOcun OXI Lady), opracowane z myślą o bulderingu i treningu, które przypadną do gustu wymagającym miłośnikom tego sportu. Model ten szczególnie dobrze leży na stopach o standardowej szerokości, a także wąskich i zapewnia dużą precyzję oraz “czucie” skały. Użytkownicy chwalą OXI przede wszystkim za konstrukcję pięty, która została starannie wyprofilowana i wyposażona w dociągający ją pas gumy. Gwarantuje to idealne ułożenie stopy i stabilność.  Cholewka wykonana z syntetycznej skóry zapewnia wygodę, a przy tym jest mniej podatna na rozciąganie. Model ten spodoba się osobom mniej cierpliwym, a to za sprawą tasiemek, które znacznie ułatwiają zakładanie oraz – stosowanych w tej wersji – wygodnych i mocnych rzepów Velcro. Podeszwa stworzona na bazie super przyczepnej gumy Grippin’ S zapewnia maksymalne tarcie, zarówno na dużych stopniach, jak i mniejszych krawądkach. Za doskonałe haczenie odpowiadają duże panele z gumy w okolicy palców, jak i na pięcie.

OXI LU
Buty Ocun Oxi LU zasadniczo różnią się od pozostałych członków rodziny OXI. Przede wszystkim powstały w oparciu o tradycyjny system wiązania, ze sznurówkami w roli głównej (umożliwia on ściślejsze dopasowanie obuwia do kształtu stopy). Poza tym, z całej serii wyróżniają się one największą twardością (w czym duża zasługa śródpodeszwy 3D Fit Hard). OXI LU zapewniają dużą precyzję na najmniejszych krawądkach, dzięki czemu doskonale sprawdzają się podczas aktywności prowadzonych w skałach. Duża asymetria predysponuje je do pokonywania najtrudniejszych dróg.

Wczytuję galerię

Test butów wspinaczkowych Ocun – opinie wspinaczy

KAMIL FERENC
Pierwsze wrażenie: Bardzo wygodny but, idealny na trening i wyjazdy boulderowe. Nadaje się zarówno dla początkujących wspinaczy którzy wraz z rozwojem nie będą ograniczani przez buty, jak i dla zaawansowanych. Szybko dopasowuje się do stopy, miękki, ma dobrze oblane gumą palce i precyzyjną piętę. But z dobrym czuciem, sprawdza się na tarciowych stopniach w piaskowcu ale też daje sobie radę z małymi stopniami lecz, niestety, czasami zdarza się niespodziewane omsknięcie nogi ze stopnia.
Wspinanie: W przypadku wspinania z liną zdecydowanie bardziej sprawdzi się na przewieszonych drogach niż wyślizganych polskich klasykach.
Podsumowanie: Jego zaletą użytkową jest to, że super szybko się go ubiera od razu dobrze przylega do stopy – co jest możliwe dzięki zastosowaniu elastycznego materiału pod rzepem. Można w nim bez bólu spędzić sporą ilość czasu, co w przypadku wspinania na ściance czy boulderingu w skałach jest ważnym atutem. Niestety, moim zdaniem guma Grippin’ S zastosowana w tym modelu odbiega znacznie od Vibram XS Grip zastosowanej w Diamond’ach czy Ozone przez co czuję się w nich mniej pewnie. W trakcie użytkowania (głównie na treningach) nie miałem zastrzeżeń do trwałości, choć również w tym modelu pięta potrafi się lekko porozklejać.

KINGA OCIEPKA-GRZEGULSKA
Pierwsze wrażenie: Od pierwszego założenia byłam zachwycona wygodą tego buta. Dodatkowy rzep, który jest nietypowy dla standardowych baletek poprawia przyleganie do stopy i sprawia, że but jest naprawdę dobrze dopasowany. Dodatkowy żółty pas gumy powoduje, że pięta świetnie siedzi i nie wyskakuje przy haczeniu. Bardzo spodobały mi się też szerokie tasiemki do ubierania buta. Mimo tego, że but jest bardzo dopasowany zakładanie nie sprawia problemu. Trzecia tasiemka umieszczona od góry pozwala dokładnie naciągnąć buta, tak że leży na stopie jak druga skóra.
Wspinanie: Ten model wypróbowałam w Mamutowej. Było to świetne miejsce na „pierwszy raz” ponieważ czubkiem nie miałam jeszcze zbyt dobrego czucia a guma na wierzchniej części buta idealnie spisywała się na podhaczeniach w dachu. Pięta jest tak dobrze dopasowana, jak w modelu Ozone więc każde jej haczenie trzymało do końca. Dzięki tym zaletom but nada się idealnie na baldy w skałach. Na początku miałam problem z wyczuciem małych stopieńków i dziurek. Jednak okazało się, że jest to tylko kwestia paru wyjazdów w skały, żeby twardy czubek lekko się dopasował. W trakcie kolejnych dni nawet dziurki na Pochylcu czy Cimach nie były mi straszne.
Podsumowanie: Miłe zaskoczenie to wygoda tych butów. Są mniej asymetryczne niż Ozone, dzięki czemu stopa się w nich nie męczy. Można wytrzymać bez bólu na długich, westowych drogach.

Buty Ocun dla wymagających

Oceny wystawione przez wspinaczy butom Ocun OXI QC (fot. 8a.pl)

Udostępnij

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.

autoresponder system powered by FreshMail