20.02.2017

Jakie raki w Tatry?

Tatry niebezpieczne potrafią być nawet latem, o czym każdego roku przekonują statystyki TOPR-u. Jednak naprawdę groźnie robi się dopiero wtedy, gdy skalistą grań przykryje czapa zmrożonego śniegu. Polskie prawo, bardzo restrykcyjne w innych obszarach, łagodnieje, gdy chodzi o dostęp zimą do najwyższych partii gór. Ustawodawca, co nieczęsto się zdarza, wierzy w rozsądek turystów. A ten podpowiada: gdy Tatry pokrył śnieg, należy zabrać ze sobą raki oraz czekan.

Trzeba zdać sobie sprawę, że nie jest to rozrywka dla każdego, bo i taką być nie powinna. Oczywiście to, co nie jest zakazane, bywa dozwolone, ale Tatry są na tyle wymagającym pasmem, że górscy nowicjusze po prostu nie powinni mierzyć się z nimi zimą. Osób, które na szlakach pojawiają się sporadycznie i tylko latem, na wędrówki ośnieżonymi, wysokogórskimi ścieżkami nie będziemy namawiać. Jeśli jednak masz pewne doświadczenie i chcesz zimą posmakować wysokogórskiej przygody, pomożemy ci się do niej przygotować. Zacznijmy od podstaw, czyli odpowiedzi na pytanie: jakie raki w Tatry? Do zilustrowania naszych rozważań wykorzystaliśmy wyroby marki Climbing Technology, które należą do najchętniej wybieranych przez klientów sklepu 8a.pl, jednak w ofertach innych marek znaleźć można sprzęt o porównywalnych parametrach.

Raki – czy na pewno są niezbędne?

Załóżmy, że zima jest jakaś niemrawa. Na Krupówkach, a nawet pod Wielką Krokwią śniegu jak na lekarstwo, a ty zamierzasz właśnie odwiedzić któreś z tatrzańskich schronisk, albo wdrapać się na grań. Może w twojej głowie kiełkuje właśnie wątpliwość: czy raki to jednak nie jest przesada? W końcu zajmują sporo miejsca w plecaku, no i swoje też ważą. Takie myśli najlepiej jest jednak tłumić w zarodku, gdyż mogą one sprokurować niebezpieczne sytuacje. Dowód? Sprawozdania z zimowych akcji TOPR-u, w których, jak mantra, powtarzają się dwa popularne zwroty: „turystów zaskoczyła zima” oraz „nie mieli raków i czekanów”. Z Tatrami po prostu nie ma żartów i lepiej być przygotowanym na najgorszy scenariusz, niż czegoś nie dopilnować.

Jakie raki w Tatry?

Jakie raki najlepiej sprawdzą się na tatrzańskich ścieżkach? (fot. 8a.pl)

Dlaczego nie raczki?

Tak samo należy postąpić z inną wątpliwością – pojawiającą się najczęściej u zwolenników półśrodków – chodzi o dylemat: czy raków nie warto zastąpić raczkami, które też mają zęby, ale są poręczniejsze? Tatry bywają zimą niezwykle surowe i minimalizmu często nie wybaczają. Raczki z reguły mają zbyt mało zębów, by zapewnić przyczepność, jakiej wymagają wyższe góry. Gdy masz do czynienia z najpopularniejszymi ich odmianami (nakładkami umieszczanymi na środku buta lub pod piętą) dochodzi niedostosowanie konstrukcyjne. Brak mocnych przednich zębów uniemożliwi ci, bowiem, wędrówkę w terenie o większym nachyleniu.

Jakie raki w Tatry?

Ustaliliśmy już, że raki powinny znaleźć się na nogach (lub przynajmniej w plecaku) każdego, kto zimą zapuszcza się w góry dalej, niż do Schroniska w Dolinie Roztoki. Ale sprzęt, sprzętowi nie jest równy. Więc jakie raki w Tatry? Oto elementy, na które warto zwrócić uwagę.

System mocowania

To cecha, która najmocniej definiuję tą grupę sprzętową, bo od systemu mocowania zależy szereg innych kwestii. Jak to wygląda z punktu widzenia miłośnika Tatr?

raki koszykowe na Tatry

Rak koszykowy vs rak automatyczny – różnice widoczne są gołym okiem. Na zdjęciu CT Nuptse Evo w dwóch wersjach. (fot. 8a.pl)

Raki automatyczne
Zapewniają one szybkie i trwałe mocowanie, co sprawdza się przede wszystkim w przypadku bardziej ekstremalnych form turystyki. To dlatego najczęściej dedykowane są tym najwyższym górom. Najbardziej profesjonalne rozwiązania siłą rzeczy muszą być najdroższe, dlatego w przypadku raków automatycznych trzeba nieco głębiej sięgnąć do kieszeni. Wydatek nie kończy się wraz zakupem raków, a to przez konieczność nabycia specjalistycznego obuwia, współpracującego z takim właśnie sprzętem.

Raki półautomatyczne
To wersja kompromisowa. Półautomaty zakłada się dosyć łatwo, sprawdzą się także w przypadku bardziej zaawansowanych form turystyki, a jednocześnie nie wymagają zakupu wysoce specjalistycznego obuwia, jak to ma miejsce w przypadku automatów. Buty do półautomatów, z reguły są od nich tańsze i bardziej uniwersalne. Cechą, która odróżnia je od zwykłych „traperów”, jest specjalne wycięcie, znajdujące się powyżej pięty.

Raki koszykowe
Na szlakach w najwyższych polskich górach najczęściej widuje się jednak raki koszykowe. I one, jeśli są dobrej jakości, zwykle wystarczają miłośnikom Tatr. Największym minusem tego rozwiązania, jest dosyć uciążliwy system mocowania (z którym jednak łatwo można się „oswoić”). Do głównych plusów należy dosyć duża uniwersalność, przejawiająca się w tym, że współpracują one z większością butów turystycznych. Warunek to ich odpowiednia sztywność i – co trzeba podkreślić – nie jest to zwykłe „widzimisię” producentów, namawiających do dodatkowego zakupu. Chodzi o to, że przy obuwiu ze zbyt wiotką podeszwą, raki nie będą mieć odpowiedniego oparcia, co najczęściej skutkuje ześlizgiwaniem się nakładki z buta. Łatwo wyobrazić sobie, jakie mogą być tego konsekwencje. O tym, jak wybrać odpowiednie buty trekkingowe do raków koszykowych, dowiesz się z się z artykułu Sławka Siedzińskiego. Porady dotyczące wiązania raków, znajdziesz tutaj.

Aluminium czy stal?

Dobrze jest wiedzieć na czym się stoi, a gdy polem zimowej aktywności jest teren bardziej stromy, trzeba bliżej przyjrzeć się zębom raków. Do ich produkcji najczęściej wykorzystuje się aluminium oraz stal. Atutem tego pierwszego jest niska waga, wadą, mniejsza wytrzymałość, która powoduje, że w starciu z twardymi skałami, stoją na straconej pozycji. Zęby aluminiowe nie są też najlepszym rozwiązaniem, na trasach o większym nachyleniu. Dlatego na tatrzańskie ścieżki rekomendujemy raki z solidnymi zębami ze stali, które zapewniają wyższy poziom bezpieczeństwa, nie mówiąc już o tym, że będą ci służyć dłużej.

raki z mocnymi zębami

Tylko mocne zęby są w stanie zagwarantować bezpieczeństwo w wymagającym terenie. Na zdjęciu CT Nuptse Evo. (fot. 8a.pl)

Ilość zębów

Raki najczęściej posiadają 10 lub 12 zębów. Nie jest to kwestia estetyki. Ilość w tym przypadku ma znaczenie, bo każdy dodatkowy punkt oparcia wydatnie wzmacnia bezpieczeństwo. Tatry należą do gór, w których nie brakuje stromych podejść i przepaści, więc ochrona musi być odpowiednia. Uzbrojenie każdego buta w 12 solidnych zębów to, w wyższych partiach, konieczność. W przypadku raków z 10 zębami, noszonych przez osoby o większej stopie, istnieje niebezpieczeństwo, że zęby z przedniej i tylnej części zbyt mocno się od siebie oddalą. Za duża „wolna przestrzeń” w okolicy śródstopia spowodować może spadek przyczepności.

Raków oferujących 10 zębów nie należy jednak całkowicie skreślać. Takie modele posiadają jeden ważny atut – niższą wagę, która przekłada się na komfort użytkowania. „Dziesiątki” są ciekawą propozycją, dla osób wybierających niższe partie Tatr oraz właśnie turystów o mniejszych stopach. Jeśli nosisz numer 39 lub niższy, nie musisz się obawiać o zbyt długi „bezzębny” odcinek w środkowej części. Przy mniejszych butach zmieniają się proporcje i takie raki nie stracą na przyczepności.

Podkładki przeciwśnieżne

Mocne zęby na nic mogą się zdać, gdy przyczepi się do nich bardzo lepki śnieg, tworząc pod podeszwą zbitą, śliską masę. Gdy wędrówka odbywa się w scenerii Beskidów, grozi to nieco gwałtowniejszym zetknięciem się z podłożem i paroma siniakami. W pełnych przepaści Tatrach bezwzględnie należy chronić się przed takimi ewentualnościami. Służą do tego specjalne podkładki przeciwśnieżne, znane też jako: antiboty i antisnowy.

podkładki przeciwśnieżne do raków

Podkładki przeciwśnieżne to niezwykle istotny dodatek. (fot. 8a.pl)

To jakie raki w Tatry?

Na bezpieczeństwie nie należy oszczędzać, dlatego zimowa turystyka w najwyższych górach w Polsce wymaga sprawdzonego sprzętu. Marką, której na pewno można zaufać, jest Climbing Technology. Oto modele, które najczęściej polecamy klientom, zwracającym się do nas z pytaniem: Jakie raki w Tatry?

Climbing Technology Nuptse Evo

Włoski producent sprzętu ma w swojej ofercie absolutny hit, który przebojem opanował ośnieżone ścieżki Tatr – mowa o 12-zębnych rakach koszykowych z serii Nuptse Evo. Na czym polega ich fenomen? Wydaje się, że Climbing Technology idealnie wyważył proporcje pomiędzy jakością i ceną, oferując za bardzo rozsądną kwotę naprawdę solidny sprzęt. Łatwość regulacji i prosty sposób zakładania, zęby z bardzo wytrzymałej stali i doskonała współpraca z większością butów – to, oprócz przystępnej ceny, atuty, za jakie najczęściej chwalą je nasi klienci.

Włoscy inżynierowie stworzyli produkt niezwykle uniwersalny, bo raki te, za sprawą długich zębów z hartowanej stali, doskonale spisują się zarówno na lodzie, jak i twardym, zmrożonym śniegu. Nieźle radzą sobie też z trasami pokrytymi miękkim puchem, a to dzięki poszerzonemu profilowi w okolicy śródstopia. Strome tatrzańskie podejścia? Na takie wyzwanie gotowe są przednie zęby o niezwykle agresywnych profilach. Za bezpieczeństwo odpowiadają także, dołączone do zestawu, nowoczesne podkładki przeciwśnieżne z odpornego na mróz materiału i ze sprężystymi, lepiej odbijającymi śnieg, wytłoczeniami.

Chociaż na tatrzańskich szlakach prym wiodą raki koszykowe, ten model dostępny jest również w wersjach dedykowanych zaawansowanym formom turystyki. Dla najbardziej wymagających klientów mamy  raki półautomatyczne i raki automatyczne.

Raki - co polecacie na Tatry?

CT Nuptse – to nazwa, bardzo często spotykana na tatrzańskich szlakach. (fot. 8a.pl)

Climbing Technology Nevis

Turystom preferującym wycieczki po niższych i mniej stromych partiach Tatr oraz noszącym mniejsze rozmiary butów polecamy lekkie i wygodne raki Climbing Technology Nevis, uzbrojone w 10 długich zębów z wysokiej jakości, hartowanej stali. Słynące z dużej trwałości oraz umożliwiające łatwą regulację i szybki sposób zakładania. Co ważne, do raków tych również dołączone zostały podkładki przeciwśnieżne.

Co poza rakami?

Wiesz już jakie raki w Tatry ? To sprzęt absolutnie podstawowy, dla każdego, kto myśli o zimowym trekkingu. Bez niego po prostu nie ma co wyruszać na szlak. Jednak ochrona nie będzie pełna, jeśli nie zabierzesz ze sobą także czekana. Dopiero wtedy, gdy masz ze sobą taki komplet, możesz powiedzieć, że jesteś dobrze przygotowany(-a) na odkrywanie Tatr w malowniczej, zimowej szacie.

Udostępnij

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.