21.02.2017

Jaka czołówka w góry?

Ciemność, widzę ciemność... - to znana kwestia wypowiadana przez filmowego bohatera, którego perypetie bawiły nas do rozpuku. Jednak w podobnych sytuacjach często nie jest nam do śmiechu. Przykładem mogą być górskie wycieczki, podczas których źle wyliczyliśmy czas potrzebny na dotarcie do bezpiecznego miejsca. Szybko zapadający zmrok dla górołazów był sporym problemem, aż do momentu, gdy nastała... era czołówek.

Nikt nie lubi tracić orientacji w terenie. A jeśli wspomniany teren jest trochę bardziej pofalowany, występują na nim strome przepaście, sterczące gałęzie, czy rwące potoki, robi się naprawdę nieprzyjemnie. Gdy do tego dochodzi spadająca temperatura, wzmagający się wiatr lub gwałtowne opady, sytuacja staje się wręcz dramatyczna. Posiadanie własnego źródła światła to, w skrajnych przypadkach, kwestia życia albo śmierci. Komórka? Gdy trzeba się ratować, każdy sposób jest dobry, ale dysponując jedynie światłem z telefonu możemy nie dotrzeć do celu. W górach potrzebna jest latarka i najlepiej, gdy jest to latarka czołowa. Jaka czołówka w góry? W tym artykule postaramy się wyjaśnić podstawowe kwestie.

Jaka czołówka w góry? Cechy rzutujące na funkcjonalność

Jak wybrać czołówkę, która najlepiej sprawdzi się w warunkach trekkingowych? Oto lista rzeczy, na które szczególnie należy zwrócić uwagę.

czołówka Black Diamond

Dzięki trzem diodom czołówka Black Diamond Cosmo sprawdzi się w różnych sytuacjach. (fot. 8a.pl)

Tryby świecenia

W górach najlepiej sprawdzą się latarki uniwersalne – oferujące różne tryby świecenia, dzięki którym lepiej dopasujemy się do sytuacji. Oglądając tego typu sprzęt, musimy pamiętać o priorytetach. Głównym zadaniem czołówki trekkingowej jest oświetlanie drogi. Bywalcy szlaków (może poza zawodowcami, uprawiającymi trail running) nie potrzebują lamp bijących rekordy mocy. Żeby mieć pewność, że poruszamy się po właściwej ścieżce, wystarczy czołówka oferująca 100 lumenów. Zwiększenie mocy – owszem – podniesie trochę komfort, ale warto zachować w tej kwestii zdrowy rozsądek. Tym bardziej, że ekstra lumeny zwykle trochę kosztują, a do tego zazwyczaj więcej ważą i potrzebują mocniejszego zastrzyku energii.

W warunkach górskich przydatny może okazać się też tryb „obozowy”, ze słabszym, ale bardziej rozproszonym światłem. Ułatwi on przeszukiwanie plecaka, rozbicie obozu, czy przyrządzenie posiłku. Niektóre czołówki wyposażone są w dodatkowe diody świecące w innych kolorach. Zielone mają pomagać w czytaniu mapy. Czerwone stosowane są wtedy, gdy musimy rozejrzeć się dookoła, ale nie chcemy oślepiać innych osób. Spotkać można też latarki czołowe, które mają osobny tryb wzywania pomocy.

System zasilania

Można by rzec, że wybór systemu zasilania ma znaczenie strategiczne. No bo gdy planujemy dłuższą trasę, musimy mieć pewność, że nie zabraknie nam energii do oświetlenia drogi. Czy zatem postawić na akumulatorki, które mają większą pojemność, ale wymagają ładowania? Czy wybrać model wykorzystujący popularne baterie AAA, które kupimy praktycznie wszędzie i nie są uciążliwe w transporcie? Każdy system ma swoje wady i zalety.

Mniejsza nie musi być słabsza. Na zdjęciu Coleman CXS+ 200 i Silva Trail Speed X. (fot. 8a.pl)

Waga

Im bardziej jesteśmy zmęczeni, tym bardziej będą nam ciążyć dodatkowe gramy. W górach odczujemy to jeszcze wyraźniej. Za najpraktyczniejsze, uważa się więc modele najlżejsze. Takie, przy których nie będziemy mieć dylematu: zabrać, czy zostawić w domu, ale – jednocześnie – oferujące wszystkie potrzebne funkcjonalności.

System mocowania

Wędrowanie po górach to nie spacer po najbliższym parku, dlatego czołówkę trekkingową należy dobrze dopasować. Warto przyjrzeć się bliżej paskom (w tańszych modelach mogą być cienkie i wiotkie, co przekłada się na chybotliwość) oraz sprzączkom (ważne, żeby nie uwierały). Podczas długich nocnych wędrówek źle dobrana latarka czołowa na pewno da o sobie znać.

Jaka czołówka w góry?

Czołówka kompaktowa, a może z osobnym ogniwem zasilania? (fot. 8a.pl)

Umiejscowienie ogniwa elektrycznego

Jeśli po górach chodzimy wyłącznie latem, najwygodniejsze będą lekkie, kompaktowe czołówki z bateriami umieszczonymi bezpośrednio w module oświetleniowym. Sytuacja zmienia się zimą, gdy przed minusowymi temperaturami trzeba chronić źródło zasilania. Tej porze roku dedykowane są wersje wyposażone w dłuższe przewody. Takie rozwiązanie pozwala na schowanie akumulatorków bądź baterii do kieszeni kurtki, dzięki czemu mamy pewność, że lampka nie straci tak szybko swojej mocy. W przypadku latarek z oddzielnym pojemnikiem na ogniwo elektryczne, jeśli nie panuje tęgi mróz, dobrze jest taką dodatkową część mocować w tylnej części paska – to zapewni odpowiednie rozłożenie ciężaru.

Czołówkom Black Diamond Cosmo woda nie jest straszna. Świadczy o tym doskonały współczynnik IPX8. (fot. 8a.pl).

Wodoodporność

Wyruszając na szlak zdani jesteśmy na kaprysy aury. Jeśli zależy nam na tym, by czołówka nie zawiodła podczas ulewy, powinniśmy celować w modele, które w wodoodpornościowej skali IP lub IPX osiągają przynajmniej 4 (co oznacza, że latarka powinna przetrwać niemal każdą ulewę). Zakup modelu o wyższej klasie wodoodporności, wiąże się z większym wydatkiem, ale może uchronić sprzęt przed skutkami bliskiego kontaktem z cieczą. Wybór czołówki ze współczynnikiem wodoodporności na poziomie 7 daje gwarancję, że urządzenie przeżyje nawet dosyć długą kąpiel w strumieniu. 8 oznacza, że czołówka nie musi się obawiać nawet ciągłego zanurzenia w wodzie (zgodnie z PN-EN 60529:2003).

Odporność na wnikanie ciał stałych

Woda jest bardzo ważnym, ale nie jedynym zagrożeniem, na jakie narażona będzie czołówka używana w wymagającym terenie. Z symboli umieszczonych w specyfikacji, odczytać możemy jeszcze jedną właściwość. Opisywany wyżej współczynnik IP posiada dwie cyfry. Wiemy już, że ostatnia określa poziom wodoodporności. Ta, która pojawia się wcześniej, oznacza ochronę przed dostaniem się do środka ciał stałych. Mamy tu do czynienia ze skalą od 0 (brak ochrony) do 6 (ochrona pyłoszczelna).

Funkcjonalności, które mogą się przydać

Wskaźnik poziomu baterii

Jeśli nie mamy ze sobą dobrego power banku lub zapasowych baterii, zdani jesteśmy na gniazdka elektryczne w schroniskach. Bywa, że punktów, gdzie można się podładować, po drodze jest bardzo mało. W takiej sytuacji docenimy zalety lampki wyposażonej we wskaźnik baterii lub funkcję polegającą na sygnalizowaniu niskiego poziomu energii. Wiedząc na czym stoimy, możemy tak zaplanować trasę, by uniknąć niebezpiecznego „kryzysu energetycznego”.

dobra czołówka na góry

Dzięki regulacji ustawienia głowicy bez problemu skierujemy snop światła w wybrane miejsce. Na zdjęciu Black Diamond Storm. (fot. 8a.pl)

Regulacja kąta nachylenia głowicy

Szybki rzut oka na umieszczony wysoko drogowskaz, spojrzenie na mapę, a potem uważne śledzenie co czyha pod nogami. Urządzenia z taką funkcjonalnością łatwiej jest dostosować do tego, co dla nas jest ważne w danej chwili.

Czerwona dioda z tyłu

Rozwiązanie spotykane dosyć rzadko. Światełko o tej barwie wpływa na bezpieczeństwo na odcinkach poprowadzonych drogami publicznymi, ale też na szlakach, które upodobali sobie także rowerzyści i miłośnicy quadów.

Czołówka na wycieczki w góry

W modelu Coleman CXS+ 200 rozsunięta obudowa oznacza, że czołówka chroniona jest przed rozładowaniem. (fot. 8a.pl)

Blokada przełącznika

Ta funkcja pomaga uniknąć przykrych niespodzianek, które przytrafiają się podczas transportu. Blokada przełącznika chroni bowiem czołówkę przed przypadkowym włączeniem, które może doprowadzić do wyczerpania się baterii.

Gwizdek

Po co gwizdek w trekkingowej latarce? Okazuje się, że ma on praktyczne zastosowanie. Jeśli potrzebujemy pomocy, a nikt nie odpowiada na wysyłane przez nas sygnały świetlne, warto przejść na inny „kanał” komunikacji. Alternatywą dla migającej latarki, jest właśnie świst gwizdka. Urządzenia z taką funkcjonalnością zwiększają więc szansę na uruchomienie misji ratunkowej.

To w końcu jaka czołówka w góry?

Koniec teorii. Czas odpowiedzieć sobie na pytanie: jaka czołówka w góry? Pomogą w tym konkretne przykłady.  Ponieważ wybór modelu najczęściej uwarunkowany jest kwotą, jaką możemy na ten cel przeznaczyć, przygotowaliśmy kilka ciekawych propozycji, plasujących się w różnych przedziałach cenowych. Wartości, które przedstawiamy, dotyczą cen regularnych. Warto jednak systematycznie sprawdzać naszą ofertę, gdyż czołówki trekkingowe, podobnie jak inne produkty, często nabyć można w atrakcyjnej ofercie promocyjnej lub wyprzedażowej.

Czołówki do 200 zł

dobra i tania czołówka

Black Diamond Astro to solidna czołówka w bardzo atrakcyjnej cenie (fot. 8a.pl)

Black Diamond Astro
To prosta, ale niezawodna latarka polecana przede wszystkim początkującym turystom. Dużym atutem są jej niewielkie rozmiary – Black Diamond Astro zmieści się w niemal każdej kieszeni. Niewielka waga (ok. 90 g już z bateriami) i solidny pasek wpływają na wygodę użytkowania. Czołówka ta wyposażona została w praktyczny i znany głównie z wyższych modeli, system płynnej regulacji jasności. Strumień światła rzucany przez lampkę może mieć wartość od 6 do 150 lumenów Pozwala to zarówno na wykonywanie po zmroku prac obozowych, jak i nocne poruszanie się po szlaku. Intuicyjna obsługa, za pomocą jednego przycisku sprawia, że model ten uchodzi za bardzo przyjazny górołazom. Podobnie, jak jego… cena. 😉

Czołówka wodoodporna

Black Diamond Cosmo wyróżnia się niezwykle wysoką wodoodpornością. (fot. 8a.pl)

Black Diamond Cosmo
Lampka ta wyróżnia się wodoodpornością na rzadko spotykanym poziomie IPX8 – jest więc gotowa, by stawić czoła żywiołowi.  Dzięki trzem sprawdzonym diodom (głównej – TriplePower LED  oraz dwóm mniejszym: DoublePower LED i DoublePower red LED)  Black Diamond Cosmo doskonale spisze się zarówno w trakcie marszu, jak i podczas rozbijania obozu. Łatwość dopasowania strumienia światła do aktualnych potrzeb, to zasługa płynnej regulacji: od 6 lumenów (czas działania: 130 h) do 200 lumenów (czas działania 45 h). Tryb migający ma pomóc wezwać ratunek, w sytuacji zagrożenia. Przed nieplanowanym wyładowaniem się baterii, które może mieć poważne konsekwencje, gdy zamierza się wędrować nocą, chroni tryb blokady. Na ten model decydują się przede wszystkim osoby, szukające czołówek lekkich (ok. 90 g już z bateriami) i ceniące sobie wygodę.

Black Diamond Spot z kolekcji przygotowanej na rok 2017 oferuje aż 300 lumenów i bardzo wysoką wodoodporność. (fot. 8a.pl)

Black Diamond Spot
Do liderów tej kategorii niezmiennie należą czołówki z serii Black Diamond Spot, wyróżniające się intuicyjną obsługą oraz dużą mocą (dioda TriplePower LED zastosowana w produktach z kolekcji 2017 zapewnia do 300 lumenów, co przekłada się na zasięg do 80 m). Nowoczesny system PowerTap™ pozwala na szybkie przełączanie się pomiędzy maksymalnym strumieniem światła, a wybranym uprzednio niższym poziomem jasności, co sprzyja oszczędzaniu baterii. Diody SinglePower LED oraz SinglePower red LED, które oferują słabsze światło, przydadzą się w trakcie rozbijania obozu. Znakomity współczynnik wodoodporności IPX8 gwarantuje pełną ochronę przed działaniem wody. Do funkcjonalności, które docenimy podczas dłuższych wędrówek górskich, należą: wskaźnik zużycia baterii oraz tryb blokady zabezpieczający czołówkę przed przypadkowym rozładowaniem.

Czołówki od 201 zł do 500 zł

czołówka na wypad w góry

W czołówce Coleman CXS+ 200 znajdziemy kilka oryginalnych rozwiązań. (fot. 8a.pl)

Coleman CXS+ 200
Ciekawe funkcjonalności znajdziemy w czołówkach Coleman CXS+ 200, które nabyć można za niewiele ponad 200 zł. Warta uwagi jest technologia REAX, dzięki której lampka sama adaptuje wiązkę światła do otoczenia. Oznacza to, że podczas czytania mapy światło automatycznie się rozproszy, a w trakcie marszu skoncentruje się na nieco bardziej oddalonym punkcie (strumień światła do 200 lumenów). Autorski rozwiązaniem jest również system BatteryLock™, w którym przez delikatne rozsunięcie obudowy rozłączamy styki, zabezpieczając baterię przed przypadkowym rozładowaniem się. Przed uszkodzeniami mechanicznymi chroni natomiast patent kryjący się pod nazwą DuraGuard.

Black Diamond Storm z kolekcji przygotowanej na sezon 2017 oferuje aż 350 lumenów. (fot. 8a.pl)

Black Diamond Storm
Niewiele droższe są modele z serii Storm, oferowane przez Black Diamond. Posiadają one kilka trybów świecenia oraz możliwość zmiany natężenia oświetlenia za jednym dotknięciem (system PowerTap™). Czołówki z kolekcji 2017, dzięki zastosowaniu diody QuadPower LED, mogą pochwalić się imponującymi osiągami: strumień świetlny o wartości do 350 lumenów przekłada się na zasięg do 85 metrów. Jeśli dodamy do tego kompaktowy charakter i niską wagę (ok. 120 g już z bateriami), nie może dziwić fakt, że po taki sprzęt sięgają także fani biegów terenowych, czy wspinaczki. Współczynnik IP67 daje pewność, że latarka nie zepsuje się w przypadku bliskiego spotkania z wodą lub piaskiem. Tryb blokady gwarantuje, że lampka nie zacznie nagle świecić w plecaku. Podczas górskich wędrówek przyda się także wskaźnik poziomu naładowania baterii, a rozbijanie obozu, czy przeglądanie map ułatwią dodatkowe diody, oferujące kilka trybów świecenia: szerszy kąt oraz czerwone, zielone i niebieskie światło. Tryb migający, za pomocą którego możemy zasygnalizować swoją obecność, znacząco wpływa na poziom bezpieczeństwa.

czołówki Black Diamond

Black Diamond Polar Icon chętnie wybierają fani zimowych aktywności. (fot. 8a.pl)

Black Diamond Icon-Polar
To propozycja dla osób szukających czołówki o dużym zasięgu, która sprosta też wymaganiom trekkingu w warunkach zimowych. Black Diamond Icon-Polar, dzięki zastosowaniu diody QuadPower LED, oferuje aż 320 lumenów (co, według producenta, przekłada się na maksymalny zasięg do 100 metrów). Dodatkowe diody SinglePower LED emitują bardziej rozproszone światło, które ułatwi wszelkie prace w obozie. Model ten posiada osobny pojemnik na baterie i długi przewód, co w przypadku niskich temperatur umożliwia ochronę źródła zasilania przez umieszczenie go pod kurtką. Black Diamond Icon-Polar słynie też z funkcjonalności oraz wydajności, a współczynnik IPX7 świadczy o wysokiej odporności na działanie wody.

Czołówki powyżej 501 zł

czołówka do biegania po górach

Z czołówki Silva Trail Speed X zadowoleni będą górscy biegacze. (fot. 8a.pl)

Za te pieniądze kupić można sprzęt o osiągach zadowalających osoby biegające po górach. Przed dokonaniem wyboru warto więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście taki sprzęt jest nam potrzebny. Bo jeśli nasza górska aktywność jest tylko okazjonalna, a na szlaku nie rozwijamy prędkości wymagających dłuższego i mocniejszego strumienia światła, może się po prostu okazać, że cała para poszła w gwizdek. Jeśli po namyśle zdecydujemy się na zakup sprzętu właśnie z tej półki, warta rozważania jest oferta firmy Silva. Miłośników rozwiązań uniwersalnych zainteresuje wszechstronna czołówka Silva Trail Speed X oferująca aż 500 lumenów, dedykowana pasjonatom biegów górskich (czołówki  do biegania były tematem wcześniejszego artykułu), wypadów rowerowych, czy narciarstwa. Poszukiwaczy mocy urzec mogą parametry  latarki czołowej Silva Exceed X, przeznaczonej do aktywności, gdzie istnieje konieczność bardzo szybkiego pokonywania trudnego terenu. Czołówka ta, w trybie stworzonym dla biegaczy górskich oferuje okrągłe 1000 lumenów, a w trybie rowerowym nawet 1300 lumenów.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.

autoresponder system powered by FreshMail